Po bezbramkowym remisie w Opolu wracamy na E7. Już w niedzielę GKS Tychy podejmie przed własną publicznością drużynę Górnika Łęczna, która wciąż czeka na pierwsze ligowe zwycięstwo w tym sezonie.
Przed tygodniem, mimo dużej determinacji, nie udało nam się przełamać dobrze dysponowanej defensywy opolan i zgarnąć pełnej puli. Zespoły GKS-u i Odry podzieliły się punktami. – Ostatni mecz był bardzo zamkniętym spotkaniem. Niewiele było sytuacji podbramkowych. Poprawiliśmy natomiast grę w defensywie zarówno pod względem funkcjonowania w wysokim pressingu, jak i obrony pola karnego. Chcemy znaleźć odpowiedni balans: tworzyć sobie dużo sytuacji strzeleckich, a jednocześnie dobrze bronić dostępu do bramki – mówi Michael Chojnicki, asystent Artura Skowronka.
Nasz kolejny rywal – Górnik Łęczna – rozpoczął trwający sezon przeciętnie. W pierwszych czterech spotkaniach podopieczni Macieja Stolarczyka zainkasowali zaledwie dwa punkty, przez co zajmują obecnie 16. miejsce w ligowej tabeli. Latem drużyna przeszła swoistą rewolucję. Klub opuścili między innymi Przemysław Banaszak, Damian Warchoł oraz Marko Roginić. Sprowadzono natomiast aż 11 nowych zawodników.
– To zespół, który ma ciekawy pomysł na futbol. Próbuje budować grę z bramkarzem, wykorzystując go na boisku nieco wyżej niż robi to większość drużyn. Nie boi się podejść wysokim pressingiem, dlatego spodziewam się otwartego spotkania. Przeciwnicy na pewno dobrze nas przeanalizują i będą odpowiednio przygotowani, ale my zamierzamy działać na swoich zasadach – przekonuje Chojnicki.
Wiosenne starcie z Górnikiem Łęczna szczególnie dobrze wspomina pomocnik GKS-u Noel Niemann. 25-latek ustrzelił dublet i znacznie przyczynił się do wygranej naszego zespołu. – Zwycięstwem zakończyliśmy wtedy udaną rundę wiosenną. Z tym meczem wiązało się wiele pozytywnych emocji, zwłaszcza dla mnie. Zdobycie dwóch bramek po kontuzji było dla mnie bardzo cenne. Liczę na to, że po niedzielnym spotkaniu będę mógł powiedzieć, że Górnik jest moim ulubionym przeciwnikiem – uśmiecha się Niemann.
– Patrząc na to, z jakimi drużynami już się mierzyliśmy, siedem punktów zdobytych przez nas w czterech spotkaniach to niezły wynik, choć oczywiście zawsze mogło być ich więcej. Muszę jednak przyznać, że te pierwsze tygodnie nowego sezonu były dla mnie wyjątkowe. Najpierw wygraliśmy dwa mecze w lidze, a później zostałem ojcem. To piękny początek – przyznaje nasz zawodnik.
Nadchodzący mecz będzie dla nas nie tylko okazją do odnotowania trzeciego zwycięstwa w ligowych rozgrywkach, ale i do spotkania z naszym dobrym znajomym. Barwy Górnika Łęczna od lipca reprezentuje bowiem były napastnik GKS-u Bartosz Śpiączka. 33-latek miniony sezon – ostatni w Tychach – zakończył z ośmioma golami na koncie.
– „Śpiona” to doświadczony i bardzo solidny napastnik. Dobrze się z nim dogadywałem. Jest świetnym człowiekiem także poza boiskiem. Wiosną zdobył dla nas kilka bardzo ważnych bramek, jednak mam nadzieję, że w niedzielę jego dorobek strzelecki się nie poprawi – mówi Noel Niemann. – Zdecydowanie będziemy musieli zwrócić uwagę na Bartka w naszym polu karnym. Koncentrujemy się jednak na tym, jak zespół z Łęcznej funkcjonuje jako całość – dodaje Michael Chojnicki.
***
Co ciekawe, gdy w 2019 roku Maciej Stolarczyk, obecny szkoleniowiec Górnika, został zwolniony z funkcji pierwszego trenera Wisły Kraków, stery przejął po nim Artur Skowronek. W niedzielę obaj zmierzą się ze sobą po raz pierwszy. Początek spotkania o godzinie 17:00. Transmisja będzie dostępna na stronie oraz w aplikacji mobilnej TVP Sport.















