To będzie 25. mecz GKS-u Tychy w historii, który rozegrają z drużyną Arki Gdynia. W sobotę o godz. 14.30 przy Edukacji 7 Trójkolorowi powalczą o punkty w ramach 16. Kolejki Betclic 1. Ligi.
Czarny koń?
Arka Gdynia, która w ubiegłym sezonie praktycznie na ostatniej prostej pożegnała się z szansą na Ekstraklasę, w bieżącym jest jednym z czarnych koni w wyścigu o premię do najwyższej klasy rozgrywkowej. Nasz sobotni przeciwnik obecnie zajmuje 3. miejsce w tabeli z dorobkiem 30 punktów, a do miejsca 2., bezpośrednio premiowanego obecnie traci 2 punkty (Miedź Legnica uzbierała 32 oczka i zaległy mecz). Gdynianie w ostatnich meczach radzili sobie wyśmienicie. Od 30 sierpnia nie przegrali żadnego spotkania za wyjątkiem meczu z liderem rozgrywek, Bruk-Betu Termaliki Nieciecza. Dotarli do 2. fazy Pucharu Polski, by tam ulec ekstraklasowemu Piastowi Gliwice.
Niewątpliwie nadal najniebezpieczniejszą postacią dla naszej drużyny jest Karol Czubak, który po 16. kolejkach zdobył 9 bramek, a także reprezentujący wcześniej barwy Wisły Kraków Szymon Sobczak, z 7. golami na koncie.
Bilans dla przyjezdnych
Na 24. spotkania rozegrane z Arką Gdynia Tyszanie wygrali wyłącznie 6 razy, remisowaliśmy 3, a przegraliśmy aż 15 pojedynków. Jednak po dobrym spotkaniu rozegranym w Krakowie apetyty i nadzieja na przełamanie złej passy wyraźnie wzrosły.
- Uważam, że to było nasze najlepsze spotkanie w naszym wykonaniu od początku współpracy, ponieważ było widać nasze dna już, że zespół chce grać wysoko, chce wypychać z pressingu nis/kiego do wysokiego, co statystyki pokazały. Działania z piłką, widać odwagę, stworzone sytuacje, których mieliśmy naprawdę dużo – powiedział Michael Chojnicki, asystent trenera Skowronka.
Co do poprawki?
Chociaż w ostatnich spotkaniach Trójkolorowi mają mnóstwo rzutów rożnych, wolnych i autów, to te nie bardzo przekładają się na wykończenie akcji i bramki. Właśnie o tym wspomniał Jakub Bieroński.
- Właśnie ostatnio bardzo średnio jest u nas ze stałymi fragmentami gry, ale ćwiczymy to. Po treningu trener poświęcił temu specjalne ćwiczenie i mam nadzieję, będzie coraz lepiej.
- Przez to, że zawodnicy czują się pewniej z piłką, szukają gry do przodu pchają grę do przodu to tworzą sytuacje no i te tworzą stałe fragmenty gry, rzuty rożne, rzuty wolne. Nie jest to bolączka, dobrze, że mamy te sfg, dużo pracy w tygodniu poświęcamy na to, żeby zawodnicy, którzy je wykonują czuli się pewnie, ale to też jest proces. Tak jak nasza gra wygląda lepiej, tak nasze sfg będą wyglądać lepiej – dodał Michael Chojnicki.
Zatem – jest lepiej, a przekonaliśmy się o tym oglądając potyczkę z Białą Gwiazdą. Tam bramek nie było, ale gdzie jak nie przy dopingu własnych kibiców te bramki strzelać? Widzimy się na E7 już jutro o godz. 14.30. Rozjemcą spotkania będzie Sylwester Rasmus. A w przerwie meczu odbędzie się finałowe starcie w ramach turnieju „Edukujemy na 7”. Szkoła Podstawowa nr 1 z Bierunia rozegra pojedynek ze Szkołą Podstawową numer 14 w Tychach. Do zobaczenia już jutro, w trójkolorowym domu!















