OFICJALNA STRONA KLUBU PIŁKARSKIEGO GKS TYCHY
BETCLIC 1 LIGA

Artur Siemaszko: Mamy ogromny głód zwycięstw i strzelania bramek

2021-03-30
Piotr Piwoński
Łukasz Sobala / pressimages.pl

W czwartek, 1 kwietnia GKS rozegra swoje trzecie domowe spotkanie w rundzie wiosennej. Przeciwnikiem Tyszan będzie Arka Gdynia. Obie drużyny zajmują na ten moment miejsca premiowane grą w barażach. Zarówno GKS, jak i Arkę w pełni satysfakcjonować będzie tylko zwycięstwo.

Przed nami jest cel – załapanie się do pierwszej szóstki i każdego dnia do niego dążymy – mówił na konferencji prasowej po meczu z Resovią trener GKS, Artur Derbin.

Spragnieni zwycięstwa Arkowcy

Gdynianie przystąpią do meczu z GKS po dziesięciodniowej przerwie od gry. Kiedy wszystkie zespoły w stawce Fortuna I Ligi rozgrywały w weekend swoje spotkania, Arkowcy pauzowali z powodu przeniesionego meczu z Termalicą.

Bardzo mocno przepracowaliśmy te dziesięć dni przerwy od grania, które mieliśmy. Mam nadzieję, że ta przerwa wyjdzie nam na plus, i że efekty tej ciężkiej pracy pokażemy w Tychach. Wyjdziemy na pewno spragnieni trzech punktów i myślę, że po tej przerwie zaangażowanie będzie jeszcze większe. Mamy ogromny głód zwycięstw i strzelania bramek. - mówi Artur Siemaszko - były napastnik GKS, a obecnie zawodnik Arki.

Ostatnim spotkaniem, jakie miała okazje rozegrać Arka, był wyjazdowy mecz z Miedzią Legnica. Zespół z Gdyni w dobrym stylu wygrał na Dolnym Śląsku 1:2, wracając na dobre tory po porażkach z Górnikiem Łęczna i Puszczą Niepołomice.

Po tych dwóch porażkach z jednej strony był w szatni spokój, z drugiej strony bardzo czujemy głód wygranych. Nasza drużyna chce cały czas wygrywać. Mecze z Puszczą i Górnikiem Łęczna nie wyszły nam dobrze i to przełamanie z Miedzią było nam bardzo potrzebne, tym bardziej, że te trzy punkty zdobyliśmy w naprawdę fajnym stylu. Potrzebowaliśmy zwycięstwa z Miedzią do tego, żeby wrócić na dobry tor i wzmocnić się w czołówce tabeli. - dodaje Siemaszko.

Gra na dwóch frontach

Naszego czwartkowego rywala charakteryzują w ostatnich latach świetne występy w Pucharze Polski. Nie inaczej sytuacja Arki przedstawia się również w trwającym sezonie. Sześć dni po meczu w Tychach, Arkę czeka półfinałowe spotkanie z Piastem Gliwice.

Mamy silny zespół i dosyć szeroką kadrę. Trener ma w czym wybierać i myślę, że grę na dwóch frontach należy odbierać jako ogromny przywilej. Będziemy mieli okazję zmierzyć się w Pucharze Polski z Piastem, groźnym rywalem z Ekstraklasy. Najpierw czeka nas jednak mecz w Tychach i to on jest na ten moment dla nas priorytetem. - komentuje Siemaszko.

Aby wygrywać konieczne jest strzelanie bramek

GKS do meczu z Arką przystąpi po dwóch bezbramkowych remisach. Podziały punktów w spotkaniach z drużynami z dolnej części tabeli - GKS Bełchatów i Resovią nie satysfakcjonują tyskiego zespołu. GKS musi dołożyć wszelkich starać, aby stwarzać sobie większą ilość dogodnych sytuacji, które zostaną zamienione na bramki. Tych w ostatnich dwóch meczach niestety brakowało.

Historia spotkań z Arką

Z ostatniego pojedynku GKS i Arki zwycięsko wyszli Tyszanie. Rozegrane we wrześniu spotkanie 6. kolejki Fortuna I Ligi zakończyło się wygraną GKS 0:2. Bramki dla naszego zespołu zdobyli wówczas Bartosz Biel oraz Krzysztof Wołkowicz.

Wyniki pięciu ostatnich spotkań ligowych pomiędzy GKS, a Arką:

29.09.20 Arka Gdynia GKS Tychy 0 : 2
08.03.15 Arka Gdynia GKS Tychy 4 : 0
16.08.14 GKS Tychy Arka Gdynia 1 : 2
09.03.14 GKS Tychy Arka Gdynia 0 : 1
03.08.13 Arka Gdynia GKS Tychy 3 : 0

Jedziemy zdecydowanie po trzy punkty, z nastawieniem na bardzo wymagający mecz. Byłem w Tychach i wiem, że na tym terenie drużynom przyjezdnym nie gra się łatwo. - mówi Siemaszko.

Jak Artur Siemaszko wspomina czas spędzony w GKS?

Myślę, że mój okres gry w GKS był z jednej strony bardzo trudny, ale też owocny. Dużo się nauczyłem. Przychodziłem do klubu kompletnie bez formy, po kontuzji. Potrzebowałem chwilę, żeby wrócić do pełni formy. Kiedy udało się odzyskać właściwą dyspozycję, pechowo przytrafiła się kolejna kontuzja i w taki sposób moja przygoda w Tychach się zakończyła. - wspomina były zawodnik GKS.

Udostępnij materiał: