Mają przerwę od wspólnych treningów, ale codziennie są obecni na klubowych korytarzach. Piłkarze GKS-u Tychy realizują rozpiski przygotowane przez sztab szkoleniowy. Od poniedziałku do piątku zawodnicy na przemian biegają i ćwiczą na siłowni.
Środa, godzina 12:00. Natan Dzięgielewski i Michał Ploch wchodzą na stadion. Pierwsze kroki kierują w stronę szatni. Na stole czekają już na nich odżywki - kreatyna, beta-alanina, witaminy, przed-treningówki i białko. Po odpowiedniej suplementacji zawodnicy ubierają się na trening i wychodzą biegać. Konieczne do wykonania tego ćwiczenia są nie tylko buty, ale również zegarek lub telefon.

Musimy biegać w zegarkach, bo następnie wrzucamy wyniki na telefon i wysyłamy trenerowi. Każdy jest z tego rozliczany i nie ma ustępstw. W biegu liczy się przede wszystkim czas w którym musimy się zmieścić w danym odcinku. Wszyscy mają ogólną rozpiskę do której się musimy dostosować. - wyjaśnia Natan Dzięgielewski, zawodnik GKS-u Tychy.
Natan Dzięgielewski i Michał Ploch korzystają ze sztucznego boiska przy Stadionie Miejskim. Średnio w trakcie jednej jednostki piłkarze przebiegają około ośmiu kilometrów.

Sztab szkoleniowy może śledzić tak naprawdę każdy nasz ruch. Zegarek wskazuje nie tylko pokonany dystans czy tętno, ale również mapę i miejsce w którym dokładnie biegamy - dodaje Michał Ploch, zawodnik GKS-u Tychy.

Po bieganiu zawodnicy muszą się odpowiednio zregenerować. Do ich dyspozycji na stadionie są sauny i jacuzzi.

W czwartek plan dnia jest podobny. Najpierw suplementacja i przygotowanie do treningu. Tym razem nie potrzeba jednak rękawiczek, bo zawodnicy ćwiczą na siłowni. Tutaj również każdy z nich musi trzymać się odpowiedniego planu.

Na siłowni mamy do wykonania przysiad, martwy ciąg i wyciskanie. Następnie przechodzimy do podciągania na drążku, przysiadu wykrocznego z gryfem i hipthrustu. - zaznacza Michał Ploch.
W tym miejscu zawodnicy nie są już monitorowani. Każdy z nich jest jednak świadomy i nikogo nie trzeba kontrolować.
Jeśli ktoś nie robiłby rozpisek, to na etapie przygotowań byłoby to widoczne. Na siłowni każdy kontroluje siebie i jest na tyle świadomy, żeby wykonywać ćwiczenia. - puentuje Natan Dzięgielewski.
Piłkarze GKS-u Tychy do wspólnych zajęć wrócą 4 stycznia. Przygotowania rozpoczną od badań i testów.















