Przed rozpoczęciem sezonu 2023/24 chyba mało kto z Trójkolorowych kibiców, ale także dziennikarzy, pomyślałby, że GKS Tychy przez większą część sezonu będzie plasował się tak wysoko w tabeli pierwszoligowych rozgrywek. Drużyna pokazała się z bardzo dobrej strony w rundzie jesiennej, i choć gorzej we wiosennej, to nadal plasuje się w gronie najlepszych zespołów i w meczu 34. kolejki Fortuna 1. Ligi zagra decydujące spotkanie – o powrót do strefy barażowej.
Pechowa Łęczna
Choć jesienią Tyszanie stali przed możliwością objęcia fotela lidera w przypadku wygranego meczu w Łęcznej, to plany GKS-u pokrzyżował wówczas śnieg i mecz 17. kolejki został przełożony na luty. Podopieczni Pavola Stano zwyciężyli 2:0 po golach Kacpra Łukasiaka i Ilkaya Durmusa. Dzięki tamtej wygranej Zielono-Czarni awansowali wtedy na siódme miejsce w ligowej tabeli. Teraz zajmują 5.
Szansa jest, choć optymizm stonowany
Niedzielne spotkanie, które będzie ostatnim meczem przy Edukacji 7 w rundzie zasadniczej to potyczka o być albo nie być. Choć takich szans wcześniej Trójkolorowi mieli dużo, te nie zostały wykorzystane. 34. kolejka zatem będzie decydować o tym, który z zespołów zagra w barażach o awans do Ekstraklasy, GKS Tychy czy Górnik Łęczna. Na pewno ostatnie 3 porażki Trójkolorowych nie napawają optymizmem. Za to pozytwny jest fakt, że z Zielono-Czarnymi Tyszanie nigdy w historii klubowych potyczek na własnym boisku nie przegrali. Drużyna z województwa lubelskiego w ostatnich meczach potknęła się raz, przegrywając 1:3 ze Stalą Rzeszów. Na ten moment łęcznianie posiadają jedno oczko więcej w tabeli, niż nasz zespół, 52:51 (Tyszanie - tyle samo co Wisła Płock, gorszy bilans spotkań - 0:2).
- Gramy bardzo ważny mecz, rangą tego spotkania jest awans do baraży. Doskonale zdajemy sobie z tego sprawę. Myślę, że przed sezonem nie zakładaliśmy, że ostatni mecz będzie decydował o tym, czy będziemy w barażach czy nie. Pomimo ostatnich niepowodzeń jesteśmy dobrej myśli. Mimo wszystko to był dobry rok i chcielibyśmy zakończyć go zwycięstwem i awansować do baraży. Górnik Łęczna na pewno nie jest wygodnym przeciwnikiem, ale wszystko jest w naszych rękach – powiedział Dariusz Banasik.
Atuty i negatywy
To jednak tylko jedno spotkanie, które zadecyduje o dalszych marzeniach jednej, lub drugiej drużyny. W szeregi Trójkolorowych wraca Jakub Budnicki i kapitan, Nemanja Nedić, którzy przez dwa ostatnie spotkania pauzowali za zbyt dużą ilość żółtych kartoników. Atutem GKS-u będzie także własny stadion, bo to właśnie przy E7 kończymy rundę zasadniczą, choć Górnik Łęczna, biorąc pod uwagę ostatnie 20 kolejek, znajduje się na drugim miejscu w lidze, jeżeli chodzi o punktowanie na wyjazdach. Tyszanie u siebie 7. Trójkolorowych czeka ciężka batalia o wymarzone cele, z czego wszyscy doskonale zdają sobie sprawę.
- Cieszę się, że wracają zawodnicy, bo ostatnie mecze graliśmy w eksperymentalnym ustawieniu. Ostatnie spotkanie zupełnie nie wyszło, ale teraz jest najlepszy moment na rehabilitację – zakończył trener Trójkolorowych.
Trójkolorowy Dzień Dziecka przy E7
Potencjalne zakończenie rozgrywek spuentujemy ogromnym przedsięwzięciem skierowanym do naszych najmłodszych fanów. Na parkingu przy Edukacji 7, 26 czerwca od godz. 12.00 odbędzie się Trójkolorowy Dzień Dziecka. Razem z ośrodkiem Kibice Razem GKS Tychy i Tyskim Fanem przygotowaliśmy masę atrakcji: strefę gastro, strefę rozrywki, strefę sportową, m.in. dmuchańce, malowanie twarzy, piłkarzyki, bramki celnościowe, możliwość zwiedzania wozu strażackiego i autokaru klubowego, mobilną strefę sprzedaży gadżetów i inne atrakcje. Serdecznie zapraszamy do wspólnej zabawy.
Początek meczu 34. kolejki w niedzielę o godz. 15.00. Spotkanie poprowadzi sędzia Łukasz Karski.















