Przed drużyną Dariusza Banasika jedno z najważniejszych, jeśli nie najważniejsze spotkanie w ramach rozgrywek Fortuna 1. Ligi w obecnym sezonie. W piątkowy wieczór Trójkolorowi zajmujący fotel wicelidera podejmą lidera tabeli (ze względu na ilość zdobytych bramek), Arkę Gdynia. Jutrzejsza potyczka zapowiada się zatem więcej niż emocjonująco, biorąc na tapet fakt, o jak wysoką stawkę grają przed własnymi kibicami Zielono-czarno-czerwoni.
Konkretny plan – odwet za rundę jesienną
Mecz rozegrany w Gdyni w rundzie jesiennej to jeden z tych, które utkwiły wielu w pamięci, chociaż tak naprawdę pamiętać o nim nie chce nikt. Drużyna naładowana dobrą energią i pełna motywacji po 4. zwycięstwach z rzędu dotarła w sierpniu nad morze, by tam, na stadionie Arki Gdynia, rozegrać kolejne spotkanie w ramach rozgrywek Fortuna 1. Ligi. Początek tamtego meczu napawał kibiców Tyszan optymizmem, ale niestety tylko do 36’ minuty tego starcia. Poukładany przez sztab plan na mecz praktycznie całkowicie się posypał, bowiem za niesportowe zachowanie czerwony kartonik zobaczył wówczas Dominik Połap, a chwilę później i Dariusz Banasik – co było dość sporym zaskoczeniem i dało podwaliny do ciężkiej przeprawy. Nerwów i wszelkich negatywnych emocji nie brakowało, zabrakło także bramek Trójkolorowych i zespół powrócił do Tychów bez punktów. Mimo konkretnych interwencji do Polskiego Związku Piłki Nożnej straciliśmy wtedy Dominika Połapa na kolejne 3 spotkania, a trenera Banasika na 2. Czas więc na wyrównanie rachunków!
Tyszanom mobilizacji i ambicji nie brakuje. Drużyna wyszła w poprzednim tygodniu zwycięsko ze starcia z Białą Gwiazdą w Krakowie, gra o samodzielny fotel lidera i za wszelką cenę chce zmyć blamaż spotkania z rundy jesiennej. Koncentracja jest, atmosfera jest, umiejętności gry pod presją także są – pokazał nam to przecież mecz 21. kolejki w Krakowie. Zespół nastawiony przez tyski sztab do walki o 3 punkty czeka na spotkanie równie mocno, jak Trójkolorowi kibice.
Arka na fali
Co jest pewne przed tym meczem? A to, że z pewnością będzie to spotkanie trudne i emocjonujące. Zespół Wojciecha Łobodzińskiego ostatnimi czasy notuje bardzo dobre wyniki. W poprzedniej kolejce rozbił rzeszowską Stal 5:1, a wcześniej ograł beniaminka, Polonię Warszawa 3:0. W meczach towarzyskich, rozegranych w przerwie zimowej, tak dobrze im nie szło, jak póki co idzie w lidze. Na 6 sparingów wygrali tylko 1 z nich (1 remis, 4 przegrane). Ale wracamy do ligowej rzeczywistości. Arkowcy zdobyli do tej pory 36 bramek – najwięcej w całej lidze – a stracili 21. W swoich szeregach posiadają dwóch zawodników, którzy niebywale skutecznie trafiają do siatki, Olafa Kobackiego (10 goli) i Karola Czubaka (11 goli). To właśnie na tych, niebezpiecznych dla wyniku spotkania w Tychach zawodników muszą zwrócić uwagę defensorzy GKS-u Tychy.
- Przed nami bardzo ciekawy i emocjonujący mecz. Doskonale wiemy jak jest stawka tego spotkania, natomiast przede wszystkim bardzo cieszymy się, że gramy u siebie. Chcemy zapunktować i zrewanżować się za porażkę w Gdyni. Jesteśmy też po analizie przeciwnika, wiemy, że jest to bardzo mocny zespół w ofensywie, natomiast postaramy się zniwelować ich atuty. Przestrzegaliśmy zawodników przed tym, że ten zespół ma wielu doświadczonych piłkarzy, którzy potrafią wywalczyć SFG, w tym głównie rzuty karne, których Arka ma już na koncie – najwięcej w lidze. Musimy być skoncentrowani w grze obronnej – powiedział trener Banasik.
Pod względem formy Arka na wyjazdach prezentuje się lepiej niż dobrze, bo zajmuje 2. miejsce w klasyfikacji ligowej. Jesteśmy jednak GKS-em Tychy i jak nikt inny (no, może teraz wyprzedziła nas tylko Wisła Płock) potrafimy grać u siebie o 3 punkty.
- Nie boimy się Arki Gdynia, tak jak i parę dni wcześniej Wisły. Chcemy zagrać ofensywnie i odważnie. Po przerwie Arka zdobyła 6 punktów, ale grali z dużo słabszymi drużynami niż my, a my walczyliśmy z zespołami, które chcą wywalczyć o awans, nie o utrzymanie – dodał szkoleniowiec GKS-u Tychy.
A jakie zmiany personalne u naszego przeciwnika? Do zespołu z Gdyni dołączyło dwóch zawodników. Barwy Arki Gdynia reprezentuje teraz młody napastnik Hubert Turski oraz Tornike Gaprindaszwili. Gruziński skrzydłowy trafił do nadmorskiej drużyny z ekstraklasowego Zagłębia Lubin. Do KKS-u Kalisz wypożyczony został Michał Bednarski, Jakub Wilczyński dołączył do Sandecji Nowy Sącz, a do Górali z Bielsko-Białej odszedł bramkarz, Kacper Krzepisz.
- My mamy do dyspozycji prawie wszystkich zawodników, wraca Bartosz Śpiączka do składu, cieszymy się, że tak jest po jego chwilowej niedyspozycji. Niestety nadal nie możemy skorzystać z Machowskiego, Błachewicza i Niewiarowskiego – dodał Dariusz Banasik.
- Liczymy bardzo na wsparcie naszych kibiców, my postaramy się swoją postawą, zaangażowaniem i walką ich nie zawieść – zakończył trener Zielono-czarno-czerwonych.
Emocji na E7 w tym sezonie nie brakowało i z pewnością w piątkowy wieczór także brakować ich nie będzie. Transmisja w TV jest, ale przecież nie może Cię z nami zabraknąć. Weź tatę, mamę, dziadka, babcię, koleżankę, kolegę, kuzynostwo, chodź do nas! Zróbmy to #𝗧𝗢𝗚𝔼𝟟𝐇𝗘𝗥! Bilety są dostępne, a nawet na ten moment jest ich zbyt dużo, wszystkie informacje znajdziesz w naszych mediach. Mamy nadzieję na do zobaczenia! 😊















