W piątkowy wieczór GKS Tychy zremisował na E7 z Polonią Warszawa. Dla Trójkolorowych było to ostatnie spotkanie w 2025 roku. Po ostatnim gwizdku sędziego zamieniliśmy kilka słów ze strzelcem bramki, Danielem Ruminem.
Daniel Rumin: Nie mogliśmy przejść obojętnie po ostatniej porażce w Legnicy. Chcieliśmy zmazać tę plamę jak najszybciej i wygrać z Polonią. Chcieliśmy pokazać, że potrafimy walczyć, że jesteśmy ambitną drużyną i że chcemy wyjść z tego kryzysu.
Po raz pierwszy od spotkania z Wieczystą Kraków oddaliśmy więcej strzałów niż rywal. To chyba potwierdzenie naszej niezłej gry w dzisiejszym meczu.
Tych sytuacji mieliśmy dziś sporo, w tym kilka stuprocentowych. Cały czas pracujemy nad tym podczas treningów. Wiadomo, była zmiana trenera i potrzebujemy trochę więcej czasu, bo trudno tak od razu wszystko wdrożyć. Natomiast ten mecz z Polonią napawa optymizmem i pokazuje, że możemy prezentować dobry i ofensywny futbol.
Dla ciebie to już czwarte spotkanie z rzędu z golem lub asystą.
Biorąc pod uwagę początek sezonu i kontuzję, która wyeliminowała mnie z gry na dłuższy okres, to ta końcówka rundy trochę mi to wynagrodziła. Dobrze, że te liczby były takie, ale byłbym bardziej zadowolony, gdyby przełożyły się one na punkty. Dzisiaj udało się dołożyć tę cegiełkę, żeby zdobyć ten jeden punkt.
Mecz z Polonią, jeśli chodzi o grę naszej drużyny i aspekt psychologiczny, może być cenny w kontekście nadchodzących zimowych przygotowań?
Z pewnością jest to coś, nad czym trzeba dalej pracować. W wielu spotkaniach ten mental trochę nam nie pomagał. Trzeba wychodzić z założenia, że musimy dużo pracować na boisku oraz poza nim, i pod tym kątem dobrze przygotować się do rundy wiosennej.
Rywale przed meczem z nami zanotowali serię pięciu kolejnych spotkań z kompletem punktów.
Wiedzieliśmy, że Polonia Warszawa jest na przeciwnym biegunie. Chcieliśmy przerwać ich korzystną serię, a jednocześnie naszą – niekorzystną. Chcieliśmy wygrać to spotkanie. Myślę, że jego przebieg wskazuje na to, że dziś nie zdobyliśmy punktu, a straciliśmy dwa. Natomiast szanujemy ten remis. Dobrze wiemy, jaką serię mieliśmy. Teraz musimy w jak najlepszy sposób przygotować się do tej drugiej części sezonu.
Z jednej strony może pozostawać niedosyt, z drugiej dzisiejsze spotkanie to chyba taki pozytywny impuls?
Na pewno remis z Polonią, która miała dobrą serię, jest dla nas budujący, natomiast pozostaje też pewien niedosyt. Niemniej tak jak powiedziałem wcześniej, szanujemy ten punkt. Bierzemy go na klatę i z takim drobnym powiewem optymizmu na koniec roku będziemy przygotowywać się do zmagań wiosennych.


















