OFICJALNA STRONA KLUBU PIŁKARSKIEGO GKS TYCHY
BETCLIC 1 LIGA

Dario Krišto: Musimy lepiej grać w defensywie

2019-11-25
Mateusz Długasiewicz
Łukasz Sobala / www.pressimages.pl

W meczu 19. kolejki Fortuna 1 Ligi, drużyna GKS Tychy zremisowała na własnym stadionie 2:2 z GKS 1962 Jastrzębie. O kulisach i przebiegu tego spotkania odpowiada w rozmowie z Romanem Kędzierskim, piłkarz gospodarzy, Dario Krišto.

Dario, kolejny remis tutaj na Stadionie Miejskim w Tychach. Jak oceniasz przebieg tego meczu?
- Moim zdaniem znowu straciliśmy punkty. Wydaje mi się, że przeciwnik w pierwszej połowie tylko raz zagroził naszej bramce. My z kolei przez większy fragment meczu mieliśmy wszystko pod kontrolą, jako pierwsi strzelamy bramkę i prowadzimy 1:0, po czym Jastrzębie tuż przed zakończeniem pierwszej połowy strzela bramkę dającą wynik 1:1 i znów robi się nerwowo. W drugiej połowie sytuacja wygląda podobnie. Mieliśmy kilka sytuacji, słupek i znowu tracimy za łatwo bramkę i do końca meczu nie udaje nam się strzelić gola. Tym samym tracimy dwa punkty. Niestety tak jest. Nie wiem czy możemy mówić o braku szczęścia, ale to już kolejny mecz u siebie, gdzie tracimy w głupi sposób bramki. Na pewno zrobimy dokładną analizę i zobaczymy gdzie popełniamy te głupie błędy, żeby ich uniknąć w kolejnych spotkaniach. Pierwszego grudnia mamy jeszcze jeden mecz ligowy z Odrą Opole - i jeden pucharowy z ŁKS Łódź. Głowa do góry. Musimy przygotować się do kolejnego meczu, i zrobić wszystko żeby w Opolu wygrać.

Po tym meczu chciałoby się powiedzieć, że historia lubi się powtarzać. Podobna sytuacja miała miejsce tydzień temu w Tychach z Radomiakiem Radom. W tym meczu również czegoś zabrakło do pełni szczęścia. Prowadziliście grę, mieliście przewagę i znów sytuacja się powtarza.
- Nie wiem z czego dokładnie to wynika: na pewno nie z braku szczęścia, determinacji czy braku koncentracji. Po prostu dla mnie są to przypadkowe bramki. Zawodnik drużyny przeciwnej strzela, piłka odbija się drugi, trzeci raz, blokujemy, a piłka ostatecznie wpada do naszej siatki. My mamy w polu karnym pięć strzałów, a piłka trafia na linię bramkową i nie wpada do bramki. Tracimy moim zdaniem zbyt dużo bramek. Sporo strzelamy, stwarzamy sytuacje ale musimy lepiej grać w defensywie, tracić mniej bramek.

Z czego to wynika według Ciebie? To jest brak koncentracji, szczęścia?
- Nie wydaje mi się, żeby to był jakiś prosty, indywidualny błąd. Zawodnik strzela, piłka odbija się, pierwszy, drugi, trzeci raz. Mam nadzieję, że to w końcu się skończy, że życie nam to odda w kolejnych spotkaniach.

Przed Wami jeszcze jedno spotkanie w Fortuna 1 Liga, ale myślicie już na pewno o meczu w Pucharze Polski. Czego spodziewacie się po meczu z Łódzkim ŁKS?
- Gramy u siebie, myślę, że będzie to przyjemny mecz dla kibiców, jak również zawodników. Naszym celem jest awans do kolejnej fazy. Jest to spotkanie na pewno do wygrania, mimo tego, że spotykamy się z Ekstraklasowym zespołem. Myślę, że mamy swoje szanse.

Udostępnij materiał: