OFICJALNA STRONA KLUBU PIŁKARSKIEGO GKS TYCHY
BETCLIC 1 LIGA

GKS II Tychy: Chapeau bas Panie Rutkowski!

2022-05-29
Marcin Gołosz
Tomasz Gonsior

Już w starożytnej Grecji podczas trwania Igrzysk uczono postawy z poszanowaniem etyki. W dzisiejszym sporcie pojęcie to nosi nazwę Fair Play i choć zarówno UEFA jak i FIFA kładą olbrzymi nacisk na zachowanie zgodnie z duchem sportu, to sytuacje takie jak ta poniżej stanowią niewielki ułamek rywalizacji.

Czym skorupka za młodu...

W ostatnią sobotę maja mieliśmy mały urodzaj tego typu zdarzeń, a rozpoczął je młody, 10-letni bramkarz z Gorzowa Wielkopolskiego, który w turnieju “Z Podwórka naStadion oPuchar Tymbarku” rozwiał wątpliwości arbitra przyznając, że rywale prawidłowo zdobyli gola.

...tym na starość trąci

I tu płynnie przenosimy się do Czańca, gdzie swój mecz rozgrywała druga drużyna GKS Tychy. Mecz, który przy pomyślnych wiatrach mógł przesądzić o mistrzostwie czwartej ligi, ale nie wszystko w tym przypadku zależało od samych tyszan.

Ba, spotkanie to, niemal przez cały czas jego trwania nie układało się po myśli "Trójkolorowych". I tak od 49. minuty podopieczni trenera Sebastiana Idczaka przegrywali 1:2 z miejscowymi - o czym pisaliśmy tutaj. Mniej więcej dziesięć minut później piłka opuściła plac gry. Początkowo sędzia nakazał wznowienie zawodów przez bramkarza GKSu i tu wszystkich zaskoczył Kajetan Rutkowski, który podchodząc do arbitra od razu zwrócił uwagę, że powinien być rożny, bo to on jako ostatni ją dotykał.

Biorąc pod uwagę opały w jakich znajdowali się tyszanie i to, że pierwszą bramkę tego dnia stracili właśnie po rzucie rożnym, należą się spore słowa uznania dla tyszanina, dla którego walka w duchu Fair Play była w tym momencie najważniejsza, za co z resztą zebrał spore oklaski od przeciwników i samego sędziego Tomasza Wajdy.

Muszę przyznać, że wymagało to sporej odwagi od mojego zawodnika. Dzisiaj rzadko oglądamy takie obrazki i to jeszcze przy wyniku na styku. Cieszę się, że moi podopieczni oprócz sporych umiejętności typowo piłkarskich pokazują też na boisku tak edukacyjną postawę - skwitował po meczu trener Sebastian Idczak.

Dobra karma wróciła bardzo szybko

Los sam bardzo szybko wynagrodził młodego obrońcę za jego bezinteresowną postawę. Na niespełna pięć minut przed zakończeniem spotkania "Rutek" zaliczył asystę na wagę jednego punktu przy trafieniu Orlińskiego.

Nie zrobiłem niczego nadzwyczajnego, sędzia nie był pewny swojej decyzji, a ja uznałem, że nie warto kłamać dla własnych celów. Fajnie by było kiedyś zobaczyć podobne zachowanie w wykonaniu rywali - powiedział skromnie bohater wydarzenia Kajetan Rutkowski.

Udostępnij materiał: