OFICJALNA STRONA KLUBU PIŁKARSKIEGO GKS TYCHY
BETCLIC 1 LIGA

GKS II Tychy: Gotowi na rundę rewanżową

2022-03-08
Marcin Gołosz
Łukasz Sobala / www.pressimages.pl

Druga drużyna "Trójkolorowych" ma już za sobą zimowy okres przygotowawczy. Nadchodzący tydzień będzie czasem na ostatnie szlify przed rundą wiosenną Zina IV Ligi.

W nowym roku sparingów nie brakowało

Podopieczni trenera Jarosława Zadylaka podczas tej przerwy rozegrali dziewięć sparingów. Dwa jeszcze przed końcem roku, które zakończyły się zwycięstwem GKS Tychy. Natomiast już po wznowieniu treningów czwartoligowcy w siedmiu grach kontrolnych odnieśli trzy zwycięstwa, jeden remis i trzy porażki. W tym czasie zdobyli 22 bramki, tracąc jednocześnie 17 goli. I to właśnie po ostatnim sparingu do gry w obronie najwięcej uwag miał trener tyszan.

Nie wszystko wyglądało dzisiaj tak jakbyśmy tego chcieli, ale musimy wziąć pod uwagę, że nas blok defensywny nie był dzisiaj kompletny - tak tłumaczył postawę drużyny w ostatnim sparingu trener GKS II Tychy.

Kadrowe roszady

W przerwie zimowej doszło do kilku zmian w zespole, a ruchy kadrowe dotyczyły zarówno z jak i do klubu.

Do drużyny dołączyło kilku doświadczonych zawodników i jest to na pewno wartość dodana. W takim towarzystwie nasza młodzież ma od kogo się uczyć i powinni jak najwięcej z tego korzystać - rozpoczął Jarosław Zadylak, po czym dodał - Mnie natomiast cieszy też inna sprawa, otóż dobra postawa naszych młodych zawodników została zauważona przez trenera pierwszego zespołu i kilku z nich dołączyło do pierwszoligowego składu.

W rundzie jesiennej drużyna w raptem kilku meczach radziła sobie z nominalnym napastnikiem w składzie, jednak i tak jej dorobek bramkowy musi budzić podziw, a 44 strzelone bramki to najlepszy wynik w stawce. Inaczej mogło być na wiosnę, ale w ostatniej chwili zespół opuścił doświadczony Damian Nowak - przenosząc się do Sandecji Nowy Sącz. Poza nim nie zobaczymy także Artura Sipa, Michała Staniuchy i Kacpra Żelazowskiego.

Nie jest to dla nas problem, wystarczy spojrzeć na wyniki osiągane w poprzedniej rundzie. Myślę, że i teraz spokojnie sobie poradzimy bez napastnika - tłumaczył Jarosław Zadylak.

Sumiennie przepracowana przerwa

Zima okazała się łaskawa zarówno pod kątem warunków do pracy jak i dyspozycji poszczególnych zawodników. Dobrze wykonana praca powinna zaprocentować niebawem i choć pozycja wyjściowa w tabeli napawa również sporym optymizmem, to w głównej mierze najważniejszy jest progres zawodników.

Udało nam się uniknąć dłuższych kontuzji wśród zawodników i mogliśmy spokojnie przepracować ten okres. Ta praca jest widoczna i Ci chłopcy z miesiąca na miesiąc stają się lepszymi piłkarzami. Tak też chcemy patrzeć na dalszą część rozgrywek, chcemy stawiać na rozwój zawodników, a nie skupiać się wyłącznie na wyścigu o pozycję lidera - zakończył trener tyszan.

Piłkarze z "Miasta Sypialni" sezon rozpoczną 12 marca starciem na własnym boisku z drużyną ROW 1964 Rybnik. Kilka dni później, bo 16 marca, zmierzą się w finale okręgowego Pucharu Polski z trzecioligowym Pniówkiem Pawłowice.

Udostępnij materiał: