Nie dane było tyszanom w ten weekend wrócić do walki o ligowe punkty. Tym razem na przeszkodzie stanęła pogoda i ze względów na fatalne warunki decyzją Śląskiego ZPN odwołana została cała kolejka.
Wykorzystując przymusową przerwę i możliwość skorzystania ze sztucznej nawierzchni podopieczni trenera Jarosława Zadylaka rozegrali sparing z Górnikiem II Zabrze, który z kolei z podobnych przyczyn nie udał się do Bytomia na starcie z miejscową Polonią.
Goście objęli prowadzenie po nieco ponad kwadransie gry, a po podobnym odstępie czasu podwyższyli na 0:2.
Na kolejne trafienia przyszło nam poczekać do drugiej połowy. Wpierw podwyższyli przyjezdni, ale później strzelali już tylko tyszanie. Impuls do walki o korzystny wynik dał Dzięgielewski, a chwilę później wrzutkę z rzutu rożnego skutecznie, uderzeniem z głowy zwieńczył Bielusiak. Niestety tego dnia więcej goli już nie zobaczyliśmy.
GKS II Tychy - Górnik II Zabrze 2:3 (0:2)
Bramki:
0:1 Ziółkowski (17.)
0:2 Lubaski (34.)
0:3 Koseła (58.)
1:3 Dzięgielewski (76.)
2:3 Bielusiak (80. głową)
GKS II Tychy: Dana - Rutkowski, Zarębski, Kopczyk, Pipia, Krężelok, Ploch, Steblecki, Janiak, Paluch, Biegański oraz Czarnogłowski, Wolny, Bielusiak, Dzięgielewski, Rabiej, Borzęcki, Stefaniak, Kawka i Orliński. Trener Jarosław Zadylak.















