Nie był to najlepszy mecz w wykonaniu tyszan. Choć po zmianie stron gra "Trójkolorowych" wyglądała zdecydowanie lepiej, to trzy punkty zostały w Jasienicy.
Zostali w szatni
Pierwsze momenty meczu należały do miejscowych. Już w 8. minucie Ślosarczyk zatrudnił Czarnogłowskiego strzałem z dystansu, podobnie jak Królak przy dobitce, ale przy obu sytuacjach golkiper tyszan wykazał się refleksem.
Chwilę później tyszanie przenieśli ciężar gry na drugą stronę, a strzał Dzięgielewskiego minimalnie minął bramkę miejscowych.
Sytuacja na boisku zmieniała się jak w kalejdoskopie i po kolejnych sześćdziesięciu sekundach znów miejscowi mieli szansę na otwarcie wyniku, ale strzał Łosia pewnie złapał bramkarz Tychów.
W 15. minucie z kolei Biegański spróbował zaskoczyć Keniga, ale minimalnie chybił.
Na pierwsze trafienie przyszło nam poczekać do 24. minuty, a uderzeniem spod linii autowej na 25 metrze popisał się Jeż, zaskakując Czarnogłowskiego wrzucając mu "piłkę za kołnierz".
Bili głową w mur
Po zmianie stron tyszanie ruszyli mocno do ataku, ale ich akcje zatrzymywały się tuż przed polem karnym rywali. Dopiero po godzinie gry udało nam się sforsować szyki obronne jasieniczan. Ploch zagrał na wolne pole do Dzięgielewskiego, a ten niestety uderzył za lekko by zaskoczyć bramkarza gospodarzy.
Kilkadziesiąt sekund później Biegański wziął na siebie dwóch obrońców, zbiegł do środka pola karnego i uderzył tuż przy słupku, ale od zewnętrznej strony i miejscowi odetchnęli z ulgą.
W 69. minucie ponownie dał nam się we znaki Ślosarczyk, ale w ostatniej chwili został zblokowany na róg.
Do końca meczu nie było już klarownych okazji ani z jednej ani z drugiej strony i trzy punkty zostały w Jasienicy.
Poza kilkoma momentami ten wyglądał źle i trzeba jasno podkreślić, że taka gra nie przystoi liderowi. Nie może nas też tłumaczyć fakt, że dokonaliśmy kilku roszad w składzie. Na szczęście zadanie wykonaliśmy wcześniej i dzisiejszy wynik nie odebrał nam zasłużonego mistrzostwa - powiedział trener Sebastian Idczak.
LKS Drzewiarz Jasienica – GKS II Tychy 1:0 (1:0)
1:0Jeż (24.)
Sędziował:Paweł Mazurkiewicz (Zabrze)
GKS II Tychy:1. Czarnogłowski – 7. Rutkowski, 19. Kopczyk, 4. Zarębski, 24. Rabiej (46, 5. Kokoszka), 9. Dzięgielewski, 34. Krężelok, 77. Borzęcki (35, 11. Ploch), 47. Biegański, 79. Machowski, 31. Orliński (79, 6. Hachuła). TrenerSebastian Idczak.















