O pomeczowy komentarz poprosiliśmy strzelca bramki, kapitana zespołu - Aleksandra Biegańskiego.
Szybko strzeliliśmy gola, ale równie szybko powinniśmy dołożyć kolejne i spokojnie kontrolować ten mecz.
Zdecydowanie powinniśmy w pierwszej połowie prowadzić trzema, a nawet i czterema golami. W piłce często jest tak, że niewykorzystane sytuacje lubią się mścić i tak też było w naszym przypadku.
Pomimo straconej bramki gra w defensywie nie wygląda źle, a trzy stracone gole w czterech meczach to jeden z lepszych wyników w całej lidze.
Rywale z początkiem pierwszej połowy poczuli wiatr w żaglach i dopięli swego, później jednak pomimo kilku sytuacji wyszliśmy z nich obronną ręką, dzięki czemu po stronie strat był tylko jeden gol.
Skuteczność i kwestia odpowiednich wyborów to nasza bolączka od początku sezonu.
Niestety tak to póki co wygląda, ale mam nadzieję, że z każdym następnym meczem będzie coraz lepiej i nasza skuteczność się poprawi.















