O pomeczowy komentarz poprosiliśmy strzelca wyrównującej bramki - Doriana Orlińskiego.
Nie był to nasz dzień, męczyliśmy się okrutnie z Czańcem.
Od pierwszych minut nie szło po naszej myśli to spotkanie. Dodatkowo rywale bardzo mocno się nam przeciwstawili więc ten punkt powinien cieszyć.
Punkt, który sobie zapewniliśmy po Twoim trafieniu. Trener miał nosa do tej zmiany. Niewiele jednak brakowało, a zaliczyłbyś wejście smoka strzelając dublet.
Cieszę się, że mogłem dołożyć swoją cegiełkę do tego wyniku, choć rzeczywiście było blisko strzelenia drugiego gola. Niestety zabrakło centymetrów, może gdybym inaczej ułożył stopę to by wpadło.
Wracając jeszcze do dzisiejszej dyspozycji, ten środowy mecz ewidentnie kosztował nas wiele sił.
Ciężko powiedzieć czy to zmęczenie wzięło górę czy może zabrakło koncentracji. Jesteśmy młodym zespołem i takie spotkania są cennymi lekcjami, z których powinniśmy wyciągnąć wnioski na przyszłość.















