O pomeczowy komentarz poprosiliśmy strzelca pierwszej bramki w nowym sezonie dla GKS II Tychy, grającego asystenta trenera - Łukasza Kopczyka.
Spotkały się dzisiaj dwie bardzo młode drużyny, nie często też się zdarza, że ktoś wystawia młodszy skład niż my. Ta młodość w tym meczu momentami była aż nazbyt widoczna.
Można się było tego spodziewać, bowiem zarówno my jak i rywale są w fazie budowy nowego zespołu. Nie mamy się jednak czego wstydzić, bo pokazaliśmy się z dobrej strony i niewiele zabrakło a wywieźlibyśmy stąd komplet punktów.
Lat w metryce przybywa, ale umiejętności wciąż pozostają. Firmowe zagranie "Kopy" znów dało efekty.
Przed meczem trochę analizowałem swoją karierę i doliczyłem się 23 seniorskiego sezonu, którym tym meczem rozpoczynam. A zaczął się dobrze jeśli chodzi o indywidualne statystyki. Szkoda, że nie udało się zgarnąć trzech "oczek", ale w takich sytuacjach trzeba wyciągnąć co tylko się da i szanować ten jeden punkt.
Zawiodła dzisiaj nieco skuteczność i sztuka odpowiednich wyborów. To element, nad którym chyba musimy popracować ?
To jest coś o czym mówiłem na początku. Z poprzedniego sezonu w składzie został praktycznie tylko blok defensywny, reszta to zupełnie nowi ludzie i stąd potrzeba nam trochę czasu aby to wszystko zgrać.















