O pomeczowy komentarz poprosiliśmy strzelca jednej z bramek - Michała Plocha.
Dzisiaj pewna wygrana i kolejny Puchar wędruje w nasze ręce, ale przyznasz chyba, że do 40 minuty nie wyglądało to najlepiej ?
Wiedzieliśmy na jaki teren przyjeżdżamy i z kim przyjdzie nam się zmierzyć. Utrudnieniem było także boisko, którego stan pozostawiał wiele do życzenia, ale musieliśmy zagrać swoje i mimo początkowych trudności zdecydowanie wygraliśmy.
W ostatnich tygodniach jesteś niczym maszynka do strzelania goli, bo co mecz to bramka.
Póki co dobrze mi idzie i tylko się cieszyć, że moja skuteczność jest na takim poziomie, a na dodatek te bramki pomagają zespołowi punktować i wygrywać.
Łyżką dziegciu dla Ciebie jest chyba ten rzut karny ?
Niestety, taka jest piłka, że czasem odrobina przypadku i futbolówka niefortunnie uderza w rękę. Na szczęście rywal przestrzelił, a my uspokoiliśmy grę kolejnymi trafieniami.















