Do Tychów trafił z Drzewiarza Jasienica i z marszu stał się pierwszym wyborem trenera drugiej drużyny GKS Tychy przy ustalaniu składu. Przez dwa lata w trójkolorowych barwach rozegrał 57 meczów spędzając na boisku 4160 minut. Tomasz Krężelok, bo o nim mowa, opuszcza Tychy i przenosi się do trzecioligowej Odry Wodzisław.
Patrząc przez pryzmat czwartej ligi, to liczby wymienione na wstępie powinny satysfakcjonować.
To prawda, przez te dwa lata trochę tych meczów się nazbierało. Zawsze dawałem z siebie wszystko, czy to na treningach, czy też w meczach i dzięki temu nazbierało się tego aż tyle.
Z drugiej jednak strony mamy tylko siedem goli i tu chyba lekki niedosyt jest, bowiem tych okazji, mimo Twojej pozycji na boisku było sporo ?
Zawsze fajnie jest strzelać bramki i myślę, że gdybym momentami miał odrobinę więcej szczęścia, to było by ich więcej. Oprócz bramek było też mnóstwo asyst. Trzeba jednak pamiętać, że jako defensywny pomocnik bywałem pod bramką przeciwnika dużo rzadziej niż wyżej ustawieni koledzy.
W minionym sezonie zdobyłeś mistrzostwo z Tychami. To sukces tej drużyny czy raczej trzeba patrzeć przez pryzmat barażów i mówić o niedosycie ?
Wygranie ligi to zawsze sukces, trzeba bowiem przez cały rok na to ciężko pracować. Mistrzostwa nikt nam za darmo nie dał. Jednak byłoby to dużo większe osiągniecie, gdybyśmy przypieczętowali wygranie ligi również awansem o szczebel wyżej. Myślę, że możemy czuć lekki niedosyt, ale trzeba się z tym pogodzić i wyciągnąć wnioski.
Trzecia liga jednak Cię nie ominie. Twoja dalsza przygoda z piłką będzie kontynuowana w zespole z tego szczebla, co można też uznać za progres.
Tak, jest to na pewno krok do przodu, może mały, ale w taki sposób osiąga się sukces.
Tomasz Krężelok w GKS II Tychy rozegrał 57 ligowych meczów - z czego 44 w wyjściowym składzie. Przez ten czas na boisku spędził 4160 minut, strzelając 7 goli, ujrzał także 5 żółtych kartek i 1 czerwoną. "Krężi" dziękujemy i życzymy powodzenia w dalszej karierze.















