Długo wyczekiwana reorganizacja rozgrywek czwartej ligi zbliża się wielkimi krokami. Kluby uczestniczące w zmaganiach na tym poziomie mają czas do poniedziałku 24 czerwca na opowiedzenie się za jedną z dwóch koncepcji.
Wspólnym mianownikiem obu, jest połączenie dwóch grup w jedną. Diabeł tkwi jednak w szczegółach i nie inaczej jest tutaj. Pierwszy wariant mówi o dwóch klasach okręgowych i czterech regionalnych, nazywanych marketingowo I, II i III ligą śląską. Natomiast w drugim przypadku widnieją trzy klasy okręgowe i trzy klasy regionalne. Dodatkowym niuansem jest przydział odpowiednich Podokręgów do poszczególnych grup.
Przygotowujemy w tej chwili reformę rozgrywek od IV ligi w dół i rozpoczynamy dyskusję, której zakończeniem będzie głosowanie na czerwcowym Nadzwyczajnym Walnym Zgromadzeniu, kiedy to przyjmiemy nową formułę rozgrywek od sezonu 2024/25 z sezonem przejściowym 2023/24 - tak przy okazji spotkania z Kolegium Sędziów Podokręgów wypowiadał się Prezes Śl.ZPN Henryk Kula.
Śląsk jest ostatnim regionem, który wciąż nie dokonał połączenia czwartoligowych grup. Za sobą mają to, bądź są w trakcie wdrażania zmian ZPN dolnośląski, lubelski, małopolski i wielkopolski.















