OFICJALNA STRONA KLUBU PIŁKARSKIEGO GKS TYCHY
BETCLIC 1 LIGA

GKS II Tychy: Zwycięstwo w finale Pucharu Polski!

2022-03-15
Marcin Gołosz
Łukasz Sobala / www.pressimages.pl

Dwie zupełnie inne połowy w wykonaniu tyszan zobaczyła licznie zgromadzona publiczność, która była świadkiem pasjonującego pościgu, zakończonego sukcesem tyszan.

Przyjezdni nadawali ton grze

Już w 3. minucie spotkania goście przeprowadzili pierwszą, bramkową akcję. Na szczęście Odyjewski stał na posterunku i pewnie złapał piłkę uderzaną przez Spratka. Pięć minut później na strzał zza pola karnego zdecydował się Glapka, ale futbolówką minimalnie minęła "okienko" tyskiej bramki.

Po kwadransie gry do głosu doszli gospodarze, Pipia dograł na piąty metr do nadbiegającego Palucha, ale ten niestety spudłował w dogodnej sytuacji.

W 26. minucie przyjezdni przeprowadzili kontratak po którym powinni prowadzić. Powinni, ale Odyjewski wyciągnął się jak struna broniąc na róg uderzenie Glapka.

Po ponad pół godzinie gry ponownie przed szansą stanęli tyszanie, ale Steblecki nie zdołał domknąć zagrania Biegańskiego. Na domiar złego pawłowiczanie przenieśli szybko ciężar gry na drugą stronę i tylko dzięki refleksowi Odyjewskiego "Trójkolorowi" nadal remisowali.

Niestety napór gości znalazł swoje odzwierciedlenie w wyniku w 37. minucie. Strzał zza pola karnego z rzutu wolnego golkiper Tychów jeszcze wybronił, ale wobec dobitki Hermana był już bezradny i było 0:1. Pięć minut później z kolei Hanzel dobił strzał swojego kolegi i to Pniówek schodził na przerwę z dwubramkowym prowadzeniem.

W pierwszej połowie graliśmy bardzo przeciętnie i sami prosiliśmy się o bramki. Popełniliśmy wiele niewymuszonych błędów co nie powinno się w ogóle wydarzyć - powiedział trener Jarosław Zadylak.

Czerwona kartka punktem zwrotnym

Po zmianie stron tyszanie mocno wzięli się za odrabianie strat. W 53. minucie Machowski dograł w pole karne do Stebleckiego, ale jego strzał zablokowali obrońcy trzecioligowca. Kilkadziesiąt sekund później fatalny błąd w swoim polu karnym popełnił, wprowadzony na drugą połowę, Morcinek i nie dość, że sprokurował rzut karny, to jeszcze ujrzał czerwoną kartkę.

Sytuację "z wapna" pewnie wykorzystał Steblecki i miejscowi wrócili do gry. Podobnie jak to miało miejsce w pierwszej części gry, tak i w drugiej połowie, wynik poniwnie uległ zmianie po pięciu minutach. Paluch idealnie obsłużył Janiaka, a ten założył "siatkę" Zapale i zrobiło się 2:2.

Tyszanie poczuli krew i jeszcze mocniej ruszyli na przeciwników. W 62. minucie mogło, a nawet powinno być 3:2, ale Rutkowski minimalnie się pomylił. Podobny efekt miało uderzenie Janiaka dziesięć minut później z tą różnicą, że piłka zagrywana z rzutu wolnego minimalnie minęła poprzeczkę.

W pierwszej połowie zagraliśmy bardzo dobrze, mieliśmy kilka klarownych sytuacji, z których dwie udało nam się wykorzystać i wydawało się, że wszystko pójdzie po naszej myśli. Niestety w drugiej połowie po czerwonej kartce nie dość, że musieliśmy grać w osłabieniu to jeszcze rywale dostali wiatru w żagle i skończyło się naszą porażką - tłumaczył trener gości Grzegorz Łukasik.

Napór podopiecznych trenera Jarosława Zadylaka przyniósł efekt w 76. minucie. Paluch będąc na wysokości 15 metra zdecydował się na strzał czym zaskoczył interweniującego Zapałę, piłka odbiła się jeszcze od słupka i za plecami bramkarza gości z wolna wtoczyła do bramki. Jak się później okazało strzał ten dał gospodarzom upragnione zwycięstwo 3:2.

Dla nas każdy mecz jest świętością i cieszy mnie, że mogliśmy sprawdzić się na tle mocnego rywala. Kolejny raz potrafiliśmy pozytywnie zareagować na wydarzenia z boiska i dość szybko wróciliśmy do gry. Cieszy też, że kolejny raz zmiennicy dali nam pozytywny impuls i to, że jako drużyna pokazaliśmy moc - zakończył trener GKS II Tychy.

GKS II Tychy – GKS Pniówek 74 Pawłowice Śląskie 3:2 (0:2)
0:1
Herman (37.)
0:2Hanzel (42.)
1:2Steblecki (57. karny)
2:2Janiak (62.)
3:2Paluch (76.)

Sędziował:Paweł Dziopak (Tychy)

GKS II Tychy:1. Odyjewski – 7. Rutkowski Ż, 19. Kopczyk, 32. Bielusiak, 17. Pipia Ż, 8. Biegański (66, 9. Dzięgielewski), 11. Ploch (46, 10. Janiak), 23. Machowski (88, 4. Zarębski), 30. Steblecki Ż, 34. Krężelok, 25. Paluch. TrenerJarosław Zadylak.

Udostępnij materiał: