Graliśmy z nimi sześć razy, ale większość spotkań mogą pamiętać tylko starsi kibice GKS-u Tychy. Historia meczów przemawia na korzyść "Trójkolorowych". Co ciekawe w każdym pojedynku fani oglądali gole, a czasami nawet prawdziwy grad bramek. Ostatnie dwie batalie padały łupem zielono-czarno-czerwonych.

Opracowanie historyczne: Łukasz Sobala















