W poniedziałkowy wieczór po zaciętej rywalizacji ulegliśmy drużynie Stali Mielec. Dla podopiecznych Artura Skowronka była to dopiero druga porażka w trwającym sezonie. Po zakończeniu spotkania zamieniliśmy kilka słów z kapitanem GKS-u Tychy, Jakubem Bierońskim.
Po wyrównanym i wymagającym meczu przegrywamy ze Stalą. Jak z twojej perspektywy wyglądało to spotkanie?
Jakub Bieroński: Chcemy grać zupełnie inną piłkę niż dzisiaj. Jedynie w drugiej połowie momentami można było zobaczyć prześwity tego, w co celujemy. Zabrakło jednak konkretów. Stal wywozi z Tychów trzy punkty, co jest dla nas dużym rozczarowaniem. Chcemy grać ofensywnie, a przede wszystkim być skuteczni. W meczu ze Stalą nie wykreowaliśmy zbyt wielu sytuacji. A tych, które mieliśmy, nie wykorzystaliśmy. Nie pozostało nam nic innego, jak skupić się na kolejnym meczu wyjazdowym ze Śląskiem.
Fakt, że rywale zagrali podobnym ustawieniem, sprawił, że tych wolnych przestrzeni tworzyło się bardzo niewiele. Podobnie wyglądało to podczas meczu z Odrą.
Przeciwnik przygotował na nas konkretną taktykę. Widzieli, że gdy w Opolu przeciwnik wyszedł podobnym systemem, grało nam się trudno. Mam wrażenie, że Stal zagrała dziś podobnie.
W końcówce nie brakowało emocji i kartek.
Gdy goni się wynik, a przeciwnik stara się nieco spowalnić grę i wybić z rytmu, to jest to duże wyzwanie. Jak wiemy, meczom piłkarskim towarzyszą ogromne emocje, szczególnie kiedy przegrywasz u siebie w końcówce różnicą jednego gola i próbujesz odrobić straty.
Po pierwszej połowie wszyscy liczyliśmy na podobny scenariusz, jak podczas ostatniego spotkania w Niepołomicach.
Tym razem niestety się nie udało, ale patrzymy już na kolejne wyzwania. Musimy być bardziej regularni pod kątem wyników i budować serie zwycięstw – wtedy będzie dobrze.
Przed nami wyjazd do Wrocławia i trzeci z rzędu mecz przeciwko drużynie, która w ubiegłym sezonie grała w Ekstraklasie.
Każde spotkanie w tej lidze jest ważne. Chcemy grać o najwyższe cele, a zatem w każdym meczu musimy walczyć o pełną pulę. Lepszej okazji, by wrócić na zwycięską ścieżkę, nie będzie.
I patrząc na to, jak gra Śląsk, będzie to chyba nieco inne spotkanie?
Myślę, że tak. Śląsk stawia na otwarty futbol. W takich meczach czujemy się najlepiej, dlatego mam nadzieję, że zdobędziemy tam bramki i zainkasujemy komplet punktów.















