Po dwóch spotkaniach wyjazdowych czas wrócić na stadion przy ulicy Edukacji 7. Już w poniedziałek przeciwnikiem rozpędzonych tyszan będzie drużyna Stali Rzeszów.
Rywal z nadzieją na przełamanie
Zespół prowadzony przez Marka Zuba, mimo dobrego początku wiosennych zmagań, w ostatnich tygodniach nieco wyhamował. Minione trzy spotkania w wykonaniu rzeszowian to trzy porażki. Należy jednak pamiętać, że to wciąż bardzo groźna i atrakcyjnie grająca w piłkę drużyna. W tym sezonie potrafiła już urwać punkty Miedzi Legnica czy Wiśle Kraków.
– To przeciwnik bardzo wymagający. Jeśli spojrzymy na poprzednie mecze Stali Rzeszów, to wyniki rzeczywiście nie zawsze były dla niej korzystne, ale w każdym potrafiła tworzyć bardzo dużo sytuacji. Regularnie stawia się tam na młodzieżowców, czego potwierdzeniem jest pierwsze miejsce w klasyfikacji Pro Junior System. W tych chłopakach drzemie dużo kreatywności. W zespole mają też kilku doświadczonych zawodników, co pozwala zachować taki balans – tłumaczy członek naszego sztabu Bartosz Kowalczyk.
Zagrają ze sobą dwa najmłodsze zespoły w lidze
Zarówno rzeszowianie, jak i tyszanie odważnie stawiają na młodych piłkarzy. Pod tym względem zespoły te wyróżniają się na tle ligowej stawki. Spójrzmy na ich ostatnie spotkania – w barwach Stali zagrało dziewięciu piłkarzy do 21. roku życia, w barwach GKS-u pięciu.
Średnia wieku w Stali jest jeszcze niższa niż w GKS-ie, ale uważam, że nie jest to aż tak bardzo istotne. Najważniejsze rzeczy dzieją się na boisku. A tam przeciwnicy stawiają na otwarty futbol, my również. Myślę, że będzie to bardzo fajny mecz piłkarsko, z obu stron. Najważniejsze będą momenty. Mam nadzieję, że to my będziemy w nich skuteczniejsi – mówi trener Kowalczyk.
Kubik i rywalizacja na wahadłach
W spotkaniu z Ruchem wszedł na boisko z ławki, a ze Stalą Stalowa Wola zagrał od początku – w obu przypadkach na lewym wahadle. – Można powiedzieć, że wróciłem na swoją nominalną pozycję. Lewe czy prawe wahadło, nie ma to dla mnie żadnego znaczenia. W środku też czuję się dobrze, zwłaszcza na dziesiątce. Gra na wahadłach pozwala mi jednak rozwijać się bardziej pod kątem gry jeden na jeden – powiedział nam w piątek Tobiasz Kubik.
Zawodnik odniósł się także do wyrównanej rywalizacji na tej pozycji. – Poprzeczka jest zawieszona wysoko. Marcel Błachewicz i Julian Keiblinger prezentują bardzo wysoki poziom, są w dobrej formie. Ja robię to, co do mnie należy, i czekam na swój moment. Kiedy nadejdzie, na pewno będę gotowy – zapewnił.
Marcel Łubik z apetytem na kolejne czyste konto
Ostatnie mecze były w wykonaniu młodego bramkarza rewelacyjne. W derbach z Ruchem popisał się kilkoma imponującymi interwencjami, a za spotkanie w środku tygodnia trafił do drużyny kolejki wybieranej przez dziennikarzy i ekspertów TVP Sport. Jednocześnie dopisał do swojego dorobku dwa czyste konta (ma ich już jedenaście). Łubik się jednak nie zatrzymuje i w poniedziałek powalczy o kolejne.
– Praca, którą wykonujemy z Marcelem na treningach, procentuje od początku sezonu. To nie tak, że tylko dwa ostatnie mecze były w jego wykonaniu dobre. Już wcześniej w wielu spotkaniach nam pomagał, jest bardzo ważną częścią naszej drużyny. To chłopak o ogromnym potencjale, który z tygodnia na tydzień zwyczajnie pokazuje – stwierdził trener bramkarzy Bartosz Kowalczyk.
***
Mecz ze Stalą Rzeszów rozpocznie się o 19:00. Transmisja przeprowadzona zostanie na stronie oraz w aplikacji mobilnej TVP Sport. Wciąż możecie także nabyć bilet na to spotkanie, emocje gwarantowane.















