Po ligowej porażce z Nafciarzami zespół Dariusza Banasika wziął odwet i w 1. rundzie Fortuna Pucharu Polski pokonał na własnym boisku drużynę Wisły Płock 3:1.

Tyszanie dobrze weszli w to spotkanie, choć to goście otworzyli wynik meczu. W 12' po dośrodkowaniu z rzutu rożnego główkował Czajka. Będący w tym meczu "1" Kostrzewski niemalże wyjął piłkę, ale zbyt mocny strzał ostatecznie dał prowadzenie Nafciarzom.
Na kolejnego gola kibice przy E7 musieli czekać niemalże do końca 1. połowy. Niebezpieczne ataki Trójkolorowych nie przyniosły wyrównującej bramki. Chrzanowski sfaulował we własnym polu karnym, a po wideoweryfikacji sędzia podyktował rzut karny. Tablica wyników wskazała 1:1 po strzale Tecława.

Po przerwie Patryk Mikita z autu wrzucił piłkę w 16, a ten stały fragment gry wykończył Daniel Rumin, który bez większego problemu podwyższył wynik meczu na 2:1. Nie była to ostatnia bramka na korzyść GKS-u Tychy. Kontratak, który zaprezentowali Tyszanie tuż przed końcem spotkania przyniósł efekt. Mateusz Radecki przelobował golkipera Wisły Płock i ostatecznie potyczka zakończyła się wynikiem 3:1. Tym samym GKS Tychy zapewnił sobie awans do kolejnej rundy.

GKS Tychy – Wisła Płock 3:1 (1:1)
Bramki: Tecław (45′ rz.k), Rumin (60′), Radecki (83′), Czajka (12′)
GKS Tychy: Kostrzewski – Budnicki, Nedić, Tecław – Połap, Wojtuszek, Szpakowski, Machowski (77′ Błachewicz) – Mikita (77′ Żytek), Rumin (82′ Śpiączka (90′ Pawlusiński)), Mystkowski (82′ Radecki).
Żółte kartki: Połap, Budnicki, Kikolski (na ławce)
Widzów: 3619
Sędziował: Wojciech Myć















