Podopieczni Artura Skowronka w czwartek zafundowali kibicom kolejny emocjonujący – i co najważniejsze zwycięski – wieczór w tym sezonie. Tyszanie przywieźli z Niepołomic komplet punktów, choć w drugiej połowie spotkania z Puszczą musieli gonić wynik.
W 44. minucie meczu rywali na prowadzenie wyprowadził Filipe Nascimento. – Trzeba oddać zawodnikowi Puszczy, że to uderzenie z rzutu wolnego było perfekcyjne. My w pierwszej połowie nie byliśmy wystarczająco skuteczni. Najważniejsze, że po przerwie zdobyliśmy dwie bramki i odwróciliśmy losy tego spotkania – mówił na gorąco obrońca GKS-u Kamil Głogowski.
– Wiedzieliśmy, jakie są mocne strony przeciwnika. Myślę, że kluczowa była determinacja. Wygraliśmy na trudnym terenie. To nas dodatkowo motywuje przed następnymi meczami – dodał 21-letni zawodnik.
A czasu na regenerację przed kolejnym spotkaniem ligowym zbyt wiele nie będzie. Trójkolorowi do rywalizacji wrócą bowiem już w najbliższy poniedziałek, kiedy przed własną publicznością przyjdzie im mierzyć się z innym spadkowiczem z Ekstraklasy, czyli Stalą Mielec. – Jako piłkarz zawsze wolisz więcej grać niż trenować. My jesteśmy bardzo dobrze przygotowani do tych meczów rozgrywanych co 3–4 dni. W okresie przygotowawczym wykonaliśmy kawał dobrej roboty, która daje efekty obecnie – zapewniał Głogowski.















