W całej historii z zespołem tym mierzyliśmy się ośmiokrotnie, ale na wyjeździe jeszcze z nim nie wygraliśmy. Już jutro podopieczni Artura Skowronka staną przed doskonałą okazją, aby we Wrocławiu napisać całkiem nową historię i zakończyć ligowy maraton z prawdziwym przytupem.
W poniedziałek piłkarze GKS-u doznali drugiej porażki w sezonie. Zwycięsko ze spotkania rozgrywanego przy Edukacji 7 wyszła ekipa Stali. – Jest w nas bardzo dużo takiej sportowej złości. Inaczej wyobrażaliśmy sobie ten mecz ze Stalą. Mamy świadomość, co powinniśmy poprawić. Jestem przekonany, że wyciągniemy odpowiednie wnioski i do Wrocławia pojedziemy po pełną pulę – mówi członek naszego sztabu szkoleniowego Bartosz Kowalczyk.
Rywale mają coś do udowodnienia
Śląsk po siedmiu kolejkach ma na swoim koncie identyczną liczbę punktów jak my. Wrocławianie sezon rozpoczęli od falstartu – remisu z Wieczystą i porażki ze Stalą Rzeszów. W kolejnych meczach zespół Ante Simundzy wyciągnął jednak wnioski i zainkasował 10 oczek na 12 możliwych. W ostatniej kolejce spadkowicz z Ekstraklasy udał się do Krakowa na spotkanie z niepokonaną Wisłą. Wrócił bez punktów i z bagażem pięciu straconych goli.
– Patrząc na zawodników Śląska, ich CV oraz doświadczenie, widać, że jest to czołowy zespół tej ligi. Cel we Wrocławiu jest bardzo jasny i klarowny, a oczekiwania naprawdę duże. Uważam, że po wysokiej porażce z Wisłą będą bardzo zdeterminowani. My musimy jednak patrzeć na siebie. Dla nas najważniejsze będzie to, żebyśmy narzucili swój styl gry i zagrali na optymalnym poziomie – tłumaczy Bartosz Kowalczyk.
– Nie potrzeba dodatkowej motywacji. Mamy młodą drużynę i dla wielu zawodników, łapiących dopiero pierwsze doświadczenia na tym poziomie rozgrywkowym, mecz na Tarczyński Arena będzie czymś wyjątkowym – zapewnia trener bramkarzy.
Rok pod znakiem rozwoju
Dziś (28 sierpnia) mija dokładnie 12 miesięcy, odkąd Artur Skowronek został zaprezentowany jako nowy szkoleniowiec GKS-u Tychy. Od tego momentu 43-latek poprowadził nasz zespół w 35 oficjalnych spotkaniach. – Mam nadzieję, że taka pogłębiona ocena jeszcze przed nami. Wierzę w to, że przeżyjemy tutaj wyjątkowe chwile i że razem z ludźmi, których mam wokół siebie, napiszemy piękną historię. Początek był dla nas trudny, później jednak się pozbieraliśmy i, kolokwialnie mówiąc, odpaliliśmy zarówno punktowo, jak i piłkarsko. Uważam, że ta drużyna cały czas się rozwija – mówi nam szkoleniowiec „Trójkolorowych”.
– To czwarte miejsce nas nie zadowala, bo wiemy, jak niewielkie są różnice w tabeli. Ostatni mecz pokazał, że trzeba pozostawać czujnym – twierdzi Artur Skowronek.
– Różnice punktowe rzeczywiście są minimalne. To świadczy o tym, jak wyrównana jest liga. Uważam, że tak będzie bardzo długo, a może nawet do końca sezonu. Potencjał zespołów jest bardzo zbliżony. Różnicę robią momenty i detale. Musimy zrobić wszystko, aby w tych momentach być bardziej skuteczni – dodaje Bartosz Kowalczyk.
Pierwszy gwizdek sędziego wybrzmi już o godzinie 18:00. Transmisja z tego spotkania będzie dostępna na antenie TVP Sport oraz w aplikacji mobilnej.















