Byli czołowymi zawodnikami wicemistrzowskiej drużyny i po wielu latach nadal występują razem. Tym razem już jednak w roli gości honorowych, bo grając dla GKS-u Tychy zasłużyli sobie na miano klubowych legend. Marian Piechaczek i Kazimierz Szachnitowski są obecni na niemal każdym domowym spotkaniu rozgrywanym na Stadionie Miejskim. W tym roku byli piłkarze obchodzą 70 urodziny.

Życzyłbym sobie przede wszystkim zdrowia i braku problemów. Idealnym prezentem będąc na Stadionie Miejskim byłby bez wątpienia awans do ekstraklasy. Chcemy wszyscy, żeby obecna drużyna nawiązała do naszych tradycji - mówi Marian Piechaczek, wicemistrz Polski z 1976 roku.

Marian Piechaczek w 1973 roku trafił do GKS-u Tychy z Górnika Radlin. Najpierw wywalczył awans do ekstraklasy i jako kapitan poprowadził tyski zespół do wicemistrzostwa Polski oraz występów w europejskich pucharach. W koszulce z trójkolorowym herbem rozegrał w sumie 86 spotkań w I lidze.

Młodszy z dwójki trafił na Edukacji 7 w 1974 roku. W sumie w tyskim klubie, w latach 1974-89 (z przerwą na występy w fińskim Myllykosken Pallo-47 w latach 1983-88) Kazimierz Szachnitowski rozegrał 311 spotkań i strzelił 101 goli, co stanowi strzelecki rekord klubu.

Chcemy, żeby drużyna ponownie wróciła do ekstraklasy. Wiemy doskonale, że często zespół rodzi się w bólach, ale jeśli okres przygotowawczy zostanie dobrze przepracowany, to uważam, że mamy szansę awansować do szóstki i bić się o awans. Pamiętamy niedawny przykład Górnika Łęczna i liczę, że my również będziemy takimi szczęśliwcami - dodaje Kazimierz Szachnitowski, wicemistrz Polski z 1976 roku.

W trakcie spotkania w Tyskiej Galerii Sportu goście honorowi mogli podzielić się swoją historią i licznymi wspomnieniami. Nie mogło zabraknąć oczywiście prezentów. Prezes KP GKS Tychy, Leszek Bartnicki przekazał solenizantom pamiątkowe koszulki.















