OFICJALNA STRONA KLUBU PIŁKARSKIEGO GKS TYCHY
BETCLIC 1 LIGA

Konrad Jałocha: Musieliśmy powiedzieć sobie kilka mocnych słów

2023-04-23
Krzysztof Trzosek
Łukasz Sobala / www.pressimages.pl

Nie tak wyobrażono sobie w Tychach derbowe spotkanie z GKS-em Katowice. Gospodarze mieli większe posiadanie piłki, częściej gościli pod bramką rywali, ale ostatecznie przegrali 0-3. Tyszanie mieli problemy ze skutecznością, ale przede wszystkim nie ustrzegli się błędów w defensywie.

Ciężko coś powiedzieć rozsądnego na gorąco po meczu, ale zagraliśmy słabo. Może były jakieś sytuacje, chyba my mieliśmy pierwsi taką bardziej klarowną sytuację, gdzie można było otworzyć ten mecz. Później jakaś głupia strata i tak się zaczęły nasze problemy, gdzie wydawało się, że do straty bramki w miarę mieliśmy mecz pod kontrolą. Głupie błędy, kolejny mecz przegrywamy 3:0, więc co tu powiedzieć? Nic nas nie broni w tej sytuacji. Jesteśmy w ciężkim momencie, gdzie zostało nam 6 meczów do rozegrania i walczymy tak naprawdę już tylko o utrzymanie. Usiedliśmy sobie w szatni, powiedzieliśmy sobie trochę mocniejszych słów, bo już pewne rzeczy trzeba sobie wyrzucić i w końcu zacząć funkcjonować na dużo lepszym poziomie. Uważam, że spokojnie tą drużynę jest stać na to, ale w tej lidze nie da się wszystkiego po piłkarsku, fajnie, ładnie…po prostu trzeba się napierdzielać z przeciwnikami i taka jest prawda. Taka jest ta nasza pierwsza Liga i tyle. - mówi Konrad Jałocha, bramkarz GKS-u Tychy.

Po przegranej z GKS-em Katowic sytuacji w tabeli mocno się skomplikowała. Trójkolorowi mają w tej chwili zaledwie trzy punkty przewagi nad strefą spadkową. Przed nimi teraz dwa bardzo kluczowe spotkania - z Górnikiem Łęczna i Skrą Częstochowa.

Zostało sześć kolejek i też mecze z bezpośrednimi rywalami, którzy są pod nami. Co prawda nie jest ich wielu, ale po prostu trzeba zakasać rękawy i zrobić wszystko, żeby nawet w nieładny sposób te mecze przepchnąć, zdobyć 3 punkty, odskoczyć trochę, złapać większy komfort. Na pewno to wszystko siedzi w głowach, bo tutaj wiadomo też, że pozycja w tabeli na to nie wskazuje, ale są zawodnicy, którzy potrafią grać w piłkę i to najbardziej boli, że nie jesteśmy w stanie pokazać tego co robimy na treningu, czy indywidualnych umiejętności każdego z nas. Po prostu zespołowo trzeba to przełożyć na kolejne mecze i zacząć punktować. - dodaje Konrad Jałocha.

Najbliższe spotkanie GKS Tychy rozegra w najbliższą sobotę na Stadionie Miejskim. O godzinie 15:00 tyszanie zmierzą się z Górnikiem Łęczna.

Udostępnij materiał: