Swoje mecze rozgrywają na jednym z najładniejszych stadionów w Polsce. Jeszcze niedawno lokowali się w tabeli PKO BP Ekstraklasy na miejscach, dających im możliwość gry w europejskich pucharach. Teraz, jako spadkowicz z najwyższej ligi rozgrywkowej, przyjadą do Tychów i spróbują wyrwać punkty Trójkolorowym. Po 29 latach od ostatniego spotkania z GKS-em, na tyskiej murawie zamelduje się drużyna Lechii Gdańsk.
Zmiana za zmianą
Lechia Gdańsk to klub, w którym w ostatnim czasie nastało mnóstwo zmian. Od tych naprawdę konkretnych, w szeregach drużyny, przez sztab szkoleniowy, aż po zarząd i pozostałe działy pracownicze. Nowy właściciel, nowy prezes, a przede wszystkim – nowy trener. Szkoleniowcem Lechistów został Szymon Grabowski, który wcześniej prowadził drużynę Stomilu Olsztyn. Posadę tę objął w czerwcu.
Z zespołem pożegnały się największe ogniwa drużyny. Biało-zieloni stracili dwóch najpewniejszych strzelców, dwie 9-tki: Łukasza Zwolińskiego (obecnie Raków Częstochowa) i Flavio Paixao (koniec kariery). Z gdańskiej drużyny odszedł też, m.in.: Michał Nalepa (Zagłębie Lubin) Jarosław Kubicki (Jagiellonia Białystok), kapitan Maciej Gajos (Persija Dżakarta), Marco Terrazzino czy Mario Maloca. W sumie klub znad Bałtyku pożegnał się z prawie 15. piłkarzami. Z pierwszoligowej Resovii dołączył do gdańszczan Miłosz Kałahur. Największym wzmocnieniem okazał się Luis Fernandez, który obecnie jest kontuzjowany i w Tychach go nie zobaczymy. Do drużyny naszego przeciwnika powrócił Łukasz Zjawiński, który wcześniej przebywał na wypożyczeniu w łódzkim Widzewie.

Słabszy początek, ostatnio na fali.
Lechia Gdańsk trwający sezon w Fortuna 1. Lidze rozpoczęła dosłownie na fali. Zwycięstwa cały czas przeplatane były porażkami i remisami. Ostatnio jednak (nie wliczając w to przegranej z Wisłą Kraków w Fortuna Pucharze Polski, 1:2 po dogrywce) idzie im bardzo dobrze.
- Przed nami kolejne, trudne spotkanie, tym razem z Lechią Gdańsk. To zespół, który obecnie jest „na fali”, bo na ostatnie 6 meczów ani jednego nie przegrał. Trzeba zwrócić uwagę na to, że wypadł im najbardziej wartościowy zawodnik, który ma kontuzję (Luiz Fernandez – przypis autora). Widać, że ta drużyna dobrze funkcjonuje. Jeżeli chodzi o ich styl gry, to Lechia bardziej lubi grać z kontrataku. Spodziewamy się, że właśnie tak tutaj u nas zagra – powiedział trener GKS-u Tychy, Dariusz Banasik.
Lechiści po 13. kolejkach zdołali ugrać 22 punkty i aktualnie zajmują 5. miejsce w tabeli Fortuna 1. Ligi. Bilans? 6 wygranych, 4 remisy i 3 porażki. Co istotne dla Trójkolorowych, lepiej radzą sobie w meczach domowych, niż wyjazdowych.

Po piłkarskim święcie w Tychach wracamy na ligowe tory
Niestety przegrana w historycznym meczu z Legią Warszawa przy rekordzie frekwencji w Fortuna Pucharze Polski przerwała piękną serię bez porażek na stadionie domowym przy Edukacji 7. Wracamy jednak do rozgrywek Fortuna 1. Ligi , a tam Trójkolorowi nadal są niepokonani na własnej murawie. Zespół Dariusza Banasika miał wyłącznie 2 dni na to, aby przygotować się do potyczki w ramach 14. kolejki na zapleczu Ekstraklasy.
- Musimy się szybko zregenerować po ostatnim meczu pucharowym. Mamy bardzo mało czasu na to. Myślę, że będzie też sporo zmian w składzie, w porównaniu z ostatnim meczem, bo niektórzy zawodnicy są troszeczkę podmęczeni. Zrobiliśmy jednak wszystko, żeby jak najlepiej przygotować się do tego spotkania pod każdym względem. Chcemy zrehabilitować się za ostatni mecz tutaj w Tychach, który nam totalnie nie wyszedł. Najlepszym sposobem na to będzie zwycięstwo – zakończył szkoleniowiec Trójkolorowych.
W kadrze na pewno nie zobaczymy Wiktora Żytka, który czeka na wyniki badań (kontuzja biodra) i nadal Petra Buchty. Poza tym cały skład jest w gotowości do kolejnego starcia.

O godzinie 12.40 w niedzielę usłyszmy pierwszy gwizdek arbitra, rozpoczynający mecz 14. kolejki Fortuna 1. Ligi w Tychach. Gdzie, lepiej, jak nie na własnym boisku, Trójkolorowi mogą sięgnąć po kolejne 3 punkty do tabeli? Liczymy na owocne wsparcie kibiców, którzy tak jak i piłkarze, swoje na trybunach też potrafią pokazać! #JedziemyNaWaszymDopingu. Spotkanie będzie transmitowane w Polsacie Sport.















