OFICJALNA STRONA KLUBU PIŁKARSKIEGO GKS TYCHY
BETCLIC 1 LIGA

Łukasz Moneta: Było blisko historycznego awansu

2020-03-10
Roman Kędzierski
Łukasz Sobala / www.pressimages.pl

Po spotkaniu 1/4 finału Totolotek Pucharu Polski rozgrywanym przy pustych trybunach porozmawialiśmy z Łukaszem Monetą - grającym w tym meczu na lewej obronie.

Ten mecz nie zakończył się wygraną mimo tego, że pod koniec drugiej połowy udało Wam się strzelić wyrównującą bramkę. Szkoda szczególnie dwóch sytuacji w pierwszej odsłonie dogrywki. Ten mecz mógł potoczyć się na Waszą korzyść. Niestety, nie udało się.

Szkoda na pewno. Jest niedosyt po tym meczu. Były okazje w dogrywce. Szkoda, że nie udało się strzelić, bo było blisko historycznego awansu. Pierwszy raz w historii GKS Tychy byłby bowiem w półfinale Pucharu Polski.

W pierwszej połowie meczu, też nie wiele zabrakło do strzelenia bramki. Powiedzenie o tym, że niewykorzystane sytuację się mszczą - w tym przypadku jest aktualne.

Można tak powiedzieć. Co prawda Cracovia wiele sytuacji sobie nie stworzyła, ale jak wytrawny bokser - dwa razy trafiła i okazały się to być kluczowe ciosy w tym spotkaniu.

Przed Wami kolejny mecz u siebie - również bez publiczności. Czego się spodziewasz przed tym spotkaniem?

Nasza gra wyglądało o wiele lepiej, niż w Głogowie. Od jutra będziemy się przygotowywać do niedzielnego spotkania z Zagłębiem Sosnowiec. Teraz najważniejsza będzie dla nas liga. Musimy zdobywać kolejne punkty.

Jakie plany na najbliższe dni?

Ciężko powiedzieć. Wiadomo, że jest teraz nowy, tymczasowy trener. Jesteśmy dopiero po dwóch treningach z Ryszardem Komornickim. Zobaczymy co z tej współpracy wyniknie. Na pewno jakiś pomysł na naszą grę będzie miał. Od środy regeneracja i będziemy przygotowywać się do najbliższego spotkania z Zagłębiem Sosnowiec.

Udostępnij materiał: