Rozgrywki młodzieżowe tyskich drużyn w sezonie 2020/21 trwają w najlepsze. Świetną postawę w swoich ligach prezentują dwa najstarsze roczniki: U-17 (I liga wojewódzka B1) i U-19 (I liga wojewódzka A1). Stawka jest wysoka, bowiem gra na najwyższym możliwym poziomie rozgrywek młodzieżowych w Polsce, a więc w Centralnej Lidze Juniorów.
Lider na półmetku
Rozgrywki U-17, w których występują zawodnicy z roczników 2004 i młodszych są podzielone na rundę jesienną i wiosenną, po których następują zarówno awanse, jak i spadki. Po ośmiu z czternastu rozegranych kolejek I ligi wojewódzkiej B1 podopieczni trenera Pitrego zajmują 1. miejsce w tabeli, z dorobkiem 17 punktów (5 zwycięstw, 2 remisy i tylko 1 porażka).
- Na chwilę obecną jako trener jestem zadowolony z postawy zawodników, ich podejścia do swoich obowiązków, każdego treningu do którego podchodzą w 100%. Fajnie jest oglądać proces rozwoju wszystkich chłopaków, a niektórzy z nich dostają już szansę treningów z pierwszą i drugą drużyną GKS. Nasze dotychczasowe mecze ligowe stoją na wysokim poziomie, jak na ten wiek i etap. Cieszy mnie, że chłopaki walczą za siebie. Oczywiście cieszymy się z pozycji lidera, ale jednocześnie zdajemy sobie sprawę, że przed nami ważne spotkania. Życzyłbym sobie takiego podejścia i zaangażowania do ostatniej kolejki, jakie obserwujemy teraz - mówi trener GKS Tychy U-17, Przemysław Pitry.
Na zakończenie jesieni zwycięzca ligi rozegra baraż, którego stawką będzie gra w Centralnej Lidze Juniorów U-17 już od rundy wiosennej 2021.

Pierwszy cel: Makroregionalna Liga Juniorów
W ścisłej czołówce I ligi wojewódzkiej A1 Junior plasuje się z kolei najstarszy zespół grup młodzieżowych, U-19. Drużyna prowadzona przez trenerów Sebastiana Idczaka i Rafała Pawłowicza – dzięki ostatniej wygranej 5:4 z GKS 1962 Jastrzębie - zajmuje obecnie 3. miejsce w tabeli, mając jednak na koncie identyczną zdobycz punktową, jak Raków Częstochowa i Górnik Zabrze, ustępując tym dwóm zespołom jedynie gorszym bilansem bramkowym.
W lidze najstarszego z tyskich roczników dwie najlepsze drużyny po zakończeniu rundy jesiennej awansują do MakroregionalnejLigi Juniorów, gdzie w rundzie wiosennej powalczą już o bezpośredni awans do Centralnej Ligi Juniorów U-18.

- Plan przed sezonem zakładał miejsce w środku tabeli, dające spokojne utrzymanie i jest to nadal aktualne. Natomiast kolejne mecze, wyniki i sama gra pokazuje, że można powalczyć o coś więcej. Nie zapominamy jednak o tym co najważniejsze w naszej szkółce - przygotowanie i wychowanie zawodników do gry na jak najwyższym poziomie oraz płynne przejście do gry w seniorach. Poprzednie lata pokazały, że dobra gra w zespole U-19 w I lidze wojewódzkiej A1 może być drogą do pierwszego zespołu GKS Tychy, to cel nie tylko zawodników, ale i nas trenerów. Teraz w kadrze pierwszego zespołu jest sporo zawodników przechodzących przez nasze szkolenie - mówi Sebastian Idczak, trener GKS Tychy U-19.
- Początek sezonu mieliśmy trudny, bo przegraliśmy z bardzo silnym Rakowem Częstochowa. Jednak już w drugiej kolejce rozgromiliśmy MKS Zaborze 11:0, i tak zaczęła się passa ośmiu zwycięstw z rzędu, która trwa do dzisiaj. Strzelamy sporo bramek, a co ważne gole rozkładają się na aż 11 zawodników. Wdrożyliśmy zasady, system gry i to realizujemy. Plan na następne kolejki to przede wszystkim dobra gra, realizacja założeń i punktowanie w każdym meczu. A jaki tego będzie efekt, zobaczymy po ostatniej kolejce - dodaje opiekun najstarszego z zespołów młodzieżowych GKS.
Warto również podkreślić, że kilku zawodników z drużyn młodzieżowych GKS otrzymało już swoją szansę gry w czwartoligowych rezerwach klubu, a nawet treningów z pierwszym zespołem. Pod okiem trenera Artura Derbina rotacyjnie ćwiczą m.in. bramkarz Artur Sip, czy pomocnicy Miłosz Pawlusiński i Dorian Orliński (oboje z rocznika 2004).

- Jako koordynatora grup młodzieżowych KP GKS Tychy bardzo mnie cieszy postawa naszych młodych piłkarzy. Osiągane wyniki oraz miejsca w tabeli mówią same za siebie. Stoimy przed ogromną szansą awansu do CLJ, co dla nas trenerów, jak i całego klubu zawsze było celem nr 1. Warto również podkreślić, że wielu naszych młodych zawodników mocno dobija się już do piłki seniorskiej. Tacy zawodnicy, jak Pawlusiński, Dzięgielewski, Orliński, Żelazowski, Sip, Machowski, Hachuła, czy Zarębski mieli już okazję zadebiutować na czwartoligowych boiskach i w Pucharze Polski, i to z dobrym skutkiem. Jestem bardzo zadowolony z pracy wykonywanej przez naszych trenerów. Ciężka praca na treningach poparta dyscypliną przynosi efekty, to cieszy - twierdzi z kolei Jarosław Zadylak.

Wyniki poszczególnych grup młodzieżowych GKS Tychy można śledzić w zakładce Rozgrywki, w górnym menu strony, a następnie po wybraniu danego rocznika.















