OFICJALNA STRONA KLUBU PIŁKARSKIEGO GKS TYCHY
BETCLIC 1 LIGA

Najlepszy z najlepszych. Wspominamy Romana Ogazę

2025-11-17
Łukasz Sobala

Gdyby żył, obchodziłby dziś swoje 73. urodziny. Roman Ogaza – najwybitniejszy piłkarz w historii GKS-u Tychy! Reprezentant Polski i srebrny medalista olimpijski z Montrealu. Pamięć o Romanie Ogazie wciąż jest żywa w Tychach.

Urodził się 17 listopada 1952 roku w Katowicach. Do GKS-u Tychy trafił w 1975 roku z Szombierek Bytom. Ogaza był jednym z kluczowych zawodników w drużynie, która w sezonie 1975/1976 sięgnęła po największy sukces w historii klubu – wicemistrzostwo Polski!

– Roman był napastnikiem z prawdziwego zdarzenia. Jak tylko zagrywałem mu piłkę ze skrzydła, wiedziałem, że zrobi z nią coś dobrego. Oprócz tego, że był znakomitym zawodnikiem, mogę w samych superlatywach wypowiadać się o nim jako człowieku. Zasłużył sobie na to, by nazywać go najwybitniejszym piłkarzem w historii GKS-u Tychy – wspomina Kazimierz Szachnitowski, autor 101 goli dla Trójkolorowych.

– Był bardzo skromną, wręcz trochę skrytą osobą. Jednak poza boiskiem nigdy nie potrafił odmówić pomocy kolegom z zespołu – dodaje Stefan Anioł, legendarny bramkarz górniczego klubu.

– Roman był świetnym kolegą i wielkim piłkarzem. Na boisku można było go podziwiać. Miał wszystko, czego potrzebuje napastnik, a przede wszystkim instynkt strzelecki. Dla niego nie miało znaczenia czy trzeba było uderzyć piłkę głową czy nogą. Obrońcy mieli z nim naprawdę przekichane – uśmiecha się Marian Piechaczek, kapitan wicemistrzowskiej drużyny GKS-u Tychy.

Zawodnicy z tamtej ekipy podkreślają, że Ogaza potrafił zarażać drużynę pewnością siebie i wiarą w zwycięstwo. – Na boisku był naszym liderem. Z Romanem w składzie każdy wiedział, że jesteśmy groźni. Przyszedł do nas z Szombierek, by – jak to się mówi – robić różnicę. Wicemistrzostwo Polski było zasługą całego zespołu, ale bez gry i bramek Romana Ogazy z pewnością byśmy tego nie osiągnęli – zaznacza Stefan Anioł.

Ogaza w barwach GKS-u Tychy rozegrał 89. ligowych meczów, w których strzelił 37 bramek. Z Tychów odszedł do Szombierek Bytom, a następnie wyjechał do Francji, gdzie kontynuował karierę m.in. w RC Lens. W reprezentacji Polski wystąpił 21 razy, zdobywając 6 goli. W 1976 roku sięgnął po srebrny medal olimpijski w Montrealu.

– Roman powinien mieć zdecydowanie więcej występów z orzełkiem na piersi. Zasługiwał na to. Medal olimpijski zdobył jako piłkarz GKS-u Tychy – jedyny w historii tyskiego klubu – podkreśla Marian Piechaczek.

Po zakończeniu kariery osiedlił się na stałe we Francji. Zmarł 5 marca 2006 roku w Forbach, w wieku zaledwie 53 lat. Jego odejście było ogromnym ciosem dla środowiska piłkarskiego.
– Byłem bardzo zaskoczony informacją o jego śmierci. Nie ukrywam, że ta wiadomość mocno mnie dotknęła, bo był moim dobrym kolegą i tylko o rok starszym ode mnie. Stracić kogoś takiego to zawsze wielki smutek – przyznaje Kazimierz Szachnitowski.

– To był duży szok, długo nie potrafiliśmy w to uwierzyć. To nie był wiek, żeby Romek odszedł z tego świata. Straciliśmy świetnego człowieka – dodaje ze wzruszeniem Marian Piechaczek.

Roman Ogaza na zawsze zapisał się w historii Górniczego Klubu Sportowego Tychy. Jest członkiem Klubu Zasłużonych GKS-u Tychy, a jego nazwisko pozostaje jednym z najważniejszych symboli złotych czasów tyskiego futbolu.
– Wymieniając nazwiska najwybitniejszych piłkarzy w historii naszego klubu, na pierwszym miejscu trzeba umieścić Romana Ogazę. Co prawda reprezentował barwy GKS-u Tychy tylko przez trzy sezony, ale w tym czasie strzelił najwięcej bramek w ówczesnej I lidze, a jako zawodnik „Trójkolorowych” pojechał z reprezentacją Polski na Igrzyska Olimpijskie do Montrealu, gdzie zdobył srebrny medal. Myślę, że żaden z byłych piłkarzy czy znajomych Ogazy nie obrazi się za stwierdzenie, że był najlepszym z najlepszych w historii GKS-u Tychy – podsumowuje Łukasz Sobala, historyk klubu.

Udostępnij materiał: