OFICJALNA STRONA KLUBU PIŁKARSKIEGO GKS TYCHY
BETCLIC 1 LIGA

Nemanja Nedić - DZIĘKUJEMY

2025-07-31
Krzysztof Trzosek
Łukasz Sobala

Na boisku był uosobieniem determinacji, waleczności i przywództwa. Niezależnie od wyniku, zawsze zostawiał serce na murawie. Jego oddanie klubowym barwom, charyzma i nieustępliwość na długo pozostaną w pamięci kibiców, trenerów i kolegów z drużyny. Po pięciu latach Nemanja Nedić odchodzi z GKS-u Tychy. Na mocy transferu definitywnego, 30-letni obrońca przenosi się do duńskiego Kolding IF, który występuje w pierwszej lidze.

Nedić dołączył do zespołu w lipcu 2020 roku. Już w pierwszym wywiadzie zapowiedział, że bardzo szybko nauczy się polskiego. Nema słowa dotrzymał, bo już po kilku miesiącach komunikował się w naszym języku. Bardzo dobrze z kolegami rozumiał się przede wszystkim na boisku. Niemal z  marszu stał się podstawowym zawodnikiem „Trójkolorowych”.

W kolejnych sezonach jego pozycja rosła coraz bardziej, co na każdym kroku podkreślali kibice i koledzy z szatni. Nedić został wybrany w końcu kapitanem GKS-u Tychy i z tej roli wywiązywał się wzorowo. Każdego dnia ciężko pracował na treningach, a na boisku zostawiał serce. Zawsze był pierwszy do walki, zawsze z ogromnym zaangażowaniem i charakterem, którym zarażał innych. Po grze w Tychach w jego głowie pozostaną nie tylko piękne wspomnienia, ale i płytki, które miał wkładane po częstych pojedynkach główkowych rywalami. Jak mawiał klasyk, wkładał głowę tam, gdzie inni bali się włożyć nogę

W sumie w koszulce z trójkątem na piersi Nema rozegrał 136 spotkań. Łącznie zdobył w nich 7 bramek. Na swoim koncie ma również niezliczoną ilość wygranych pojedynków z rywalami, hektolitry wylanego polu, ale i krwi, bo  na boisku nigdy nie odpuszczał i walczył do samego końca.

W najbliższym czasie chcemy pożegnać się z Nemą na stadionie i w obecności kibiców. W tej chwili nie znamy jednak dokładnej daty, z uwagi na terminarz rozgrywek w Danii i Polsce. Jesteśmy w stałym kontakcie z zawodnikiem i przy pierwszej możliwej okazji, będziecie mieli okazję jeszcze raz spotkać się z naszym wieloletnim kapitanem.

Nema, już teraz dziękujemy za wszystko, życzymy powodzenia w dalszej karierze i do zobaczenia niebawem.

Udostępnij materiał: