Piłkarki GKS Tychy przegrały z Górnikiem Zabrze 1:3 (1:0) w ramach 17. kolejki trzeciej grupy III ligi kobiet. Jedynego gola dla Trójkolorowych zdobyła Patrycja Kielesz.
Spotkanie, które w niedziele odbyło się w Paprocanach można określić mianem meczu „dwóch różnych połówek”. Pierwsza część spotkania należała do nas, ale mimo tego to Górnik mógł jako pierwszy zdobyć bramkę. Piłkę lecącą do bramki już w 3. minucie meczu odbiła Agata Samek. Potem to GKS tworzył sytuacje. Najpierw Sara Krzysztofik sprawdziła czujność stojącej między słupkami Klaudii Ledwoń, później przed kapitalną szansą stanęła Justyna Zawada, ale nie trafiła do odsłoniętej bramki. W końcu w 10. minucie piłkę z prawej strony wywalczyła Nikola Parusel, zagrała do Zawady, a ta wyłożyła piłkę Patrycji Kielesz, która otworzyła wynik spotkania. W dalszej części meczu oglądaliśmy grę głównie w środku boiska, w której nie brakowało fizycznych pojedynków. W samej końcówce pierwszej połowy Górnik zdecydowaniej zaatakował, ale dzielnie między słupkami spisywała się Kornelia Małyjurek.

Druga połowa, na którą wychodziliśmy z jednobramkowym prowadzeniem, nie ułożyła się dla nas dobrze od samego początku. Górnik przeważał, aż w 56. minucie spotkania zdobył bramkę wyrównującą za sprawą Angeliki Czmok, która wykończyła kontratak swojego zespołu. W odpowiedzi Kielesz spróbowała sił strzałem zza pola karnego, ale bramkarka gości czubkami palców obroniła to uderzenie. Górnik objął jednak prowadzenie w 72. minucie – Małyjurek obroniła pierwszy strzał, ale wobec dobitki Barbary Iwańskiej była bezradna. Tyszanki próbowały wyrównać. Bardzo blisko była Kielesz, która w końcówce huknęła z okolic dwudziestego piątego metra. Piłka, która się delikatnie odwijała, nieznacznie minęła jednak bramkę Górnika. W samej końcówce meczu przyjezdne skarciły naszą drużynę jeszcze golem numer trzy i wkrótce sędzia zakończył spotkanie.

Po takim meczu można czuć tylko żal i rozczarowanie. Po pierwszej połowie, bardzo dobrej w naszym wykonaniu, gdzie grałyśmy zdecydowanie i ofensywnie, nadeszła druga, gdzie Górnik zaczął dominować. Popełniałyśmy błędy w defensywie i dlatego przegrałyśmy – powiedziała po meczu Patrycja Kielesz, strzelczyni jedynego gola dla GKS-u. – Górnik bardzo szybko przechodził z obrony do ataku. Miałyśmy z tym problem. Patrząc jednak na spotkanie w zeszłej rundzie, kiedy przegrałyśmy z nim wysoko, było to lepsze spotkanie w naszym wykonaniu. Pomimo wyniku, był to mecz zdecydowanie wyrównany. Pozostanie nam wyciągnięcie wniosków i koncentracja na kolejnych meczach – zakończyła Kielesz.
Kolejny mecz w najbliższą sobotę, 13 maja – na wyjeździe piłkarki GKS-u zagrają w Głogowie z ostatnim w tabeli Chrobrym.
Pełna galeria zdjęć z meczu dostępna TUTAJ.
-- --
7 maja 2023, stadion OW Paprocany w Tychach
GKS Tychy – KKS Górnik Zabrze 1:3 (1:0)
10’ Kielesz – 56’ Czmok, 71’ 90’+2 Iwańska
GKS: Małyjurek – Parusel, Zdan, Samek (46’ Kania), Palowska – Kielesz, Knysak, Bakiera (86’ Ścierska), Ciszewska – Zawada (77’ Gajer), S. Krzysztofik.
Górnik: Ledwoń – Borkowska, Skiba, Urbaniec (60’ Fujarska), Englisz, Dyhdalewicz (85’ Czabaj), Czekała, Halko, Smorońska (70’ Biszof), Czmok, Iwańska.
Żółta kartka: Knysak.
Relacja: Kamil Hajduk















