Piłkarki GKS-u Tychy pokonały Plon Błotnica Strzelecka 5:1 (2:0) w spotkaniu 2. Kolejki III ligi kobiet grupy 3. Hattrickiem popisała się Justyna Zawada, a po golu dołożyły Nikola Palowska i Patrycja Kielesz.
To było pierwsze oficjalne spotkanie kobiecej drużyny piłkarskiej GKS-u Tychy. Tyszanki wcześniej miały rozegrać mecze regionalnego Pucharu Polski, ale wobec wycofania się rywali i pauzy w pierwszej kolejce sezonu, oficjalnie swój pierwszy mecz zagrały dopiero w ostatnią niedzielę. Od samego początku GKS przejął inicjatywę w meczu, a największe natężenie ataków było przez pierwsze 20 minut. Już w 4. Minucie Patrycja Kielesz mogła strzelić pierwszego gola, ale minimalnie pomyliła się będąc na wprost bramkarki. Cztery minuty później było już 1:0 za sprawą Nikoli Palowskiej, która zeszła z prawej strony do środka, zakręciła rywalkami i firmowym strzałem z lewej nogi nie dała szans bramkarce. W 10. Minucie GKS podwyższył na 2:0. Najpierw Emilia Warelis uderzyła w poprzeczkę, potem Kielesz w bramkarkę, ale dobitka głową Justyny Zawady była już skuteczna.

Chwilę później kapitalnego podania Palowskiej nie wykorzystała Karolina Bakiera, przegrywając „sam na sam” z bramkarką, a po świetnej wrzutce Warelis z różnego w poprzeczkę uderzyła kapitan zespołu Weronika Bolek. W rewanżu, po dość przypadkowym strzale, Jenifer Brol z Plonu również trafiła w poprzeczkę. W drugiej części pierwszej połowy tempo meczu nieco spadło i oglądaliśmy mniej sytuacji bramkowych.
Te jednak przyszły w drugiej części. Dwa razy przed szansą stanęła Kielesz, raz otrzymując dobre podanie od Nicoli Kanii, a potem z dystansu – bez powodzenia. W 59. Minucie padł w końcu trzeci gol po trafieniu Zawady z rzutu wolnego, z około 25 metrów od bramki. Dwie minuty później Zawada skompletowała hattricka, wykorzystując dobre podanie Kielesz z boku boiska, a w 70. Minucie asystentka poprzedniej bramki sama wzięła sprawy w swoje ręce i po odbiorze piłki pognała w kierunku bramki i podwyższyła prowadzenie Trójkolorowych.

Pięć minut później rywalki otrzymały rzut wolny na skraju pola karnego i o ile z pierwszym strzałem grająca na bramce Joanna Grzesica dała sobie radę, tak wobec dobitki była bezradna. Chwilę wcześniej, piłkę lecąca do bramki z linii wybiła Agata Samek. To było jednak wszystko, na co było stać przeciwniczki i piłkarki GKS-u odniosły pierwsze zwycięstwo w sezonie.

-- --
Wypowiedzi pomeczowe
Trener Marcin Piekarski: „Mieliśmy obawy w stosunku do tego meczu. Grając z beniaminkiem ligi, nigdy nie wiadomo czego się można spodziewać. Jednak sam mecz ułożył się od początku po naszej myśli, zdobyte szybko dwie bramki pozwoliły na zapanowanie nad presją. Brakowało nam w pierwszej połowie nieco zimnej krwi przy niektórych sytuacjach, by podwyższyć prowadzenie i pozwolić wyjść na drugą połowę spokojniej. W drugiej połowie udało nam się zrealizować cel i strzeliliśmy kolejne trzy bramki. Jednak trzeba przyznać że po bramce na 5:0 nasza drużyna zgubiła nieco koncentrację, co skutkowało sytuacjami dla Plonu oraz zdobytą przez przeciwniczki bramką.
Całościowo jednak cała drużyna spisała się dziś bardzo dobrze. Szczególne wyróżnienia należą się przede wszystkim Karolinie Bakierze, która grała z konieczności na pozycji defensywnej pomocniczki i w moim odczuciu zagrała „mecz życia”. Jej opanowanie i napędzanie akcji w drugiej linii było naprawdę na bardzo wysokim poziomie. Wyróżnić należy również Asię Grzesice, która dziś na bramce dawała nam pewność i komunikację. Wielkie podziękowania należą się również wszystkim kibicom. Pierwszy raz mogliśmy się cieszyć tak wspaniałym dopingiem, mamy nadzieję że z meczu na mecz będzie coraz więcej ludzi chciało oglądać kobiecą piłkę w Tychach bo te dziewczyny są tego warte.”
Justyna Zawada: „Dziś otworzyłyśmy nowy rozdział tyskiej piłki kobiecej, więc wiadomo, że emocje były ogromne. Wszystkie byłyśmy bardzo zmotywowane, żeby jak najlepiej zaprezentować się w nowych barwach przed własną publicznością. Uważam, że bardzo dobrze weszłyśmy w mecz. Wysoki pressing pozwolił nam wystraszyć przeciwnika i zamknąć na własnej połowie. Szkoda tylko niewykorzystanych sytuacji. Zdecydowanie bramka była „zaczarowana”, bo takiej ilości poprzeczek i słupków nie widziałam w poprzednich meczach w naszym wykonaniu. Na szczęście wynik mówi sam za siebie. W imieniu drużyny chciałabym też podziękować kibicom, którzy bardzo nam pomogli swoim dopingiem.”
-- --
4 września 2022, boisko OW Paprocany w Tychach
GKS Tychy – Plon Błotnica Strzelecka 5:1 (2:0)
8’ Palowska, 10’ 59’ 61’ Zawada, 70’ Kielesz – 75’ Golla
GKS: Grzesica – Warelis, Kania, Samek 82’ Latusek), Bolek, Gajer (63’ Bargieła) – Kotlarz (75’ Ścierska), Bakiera, Palowska (63’ M. Krzysztofik) – Zawada (88’ Wysocka), Kielesz.
Plon: Jaksa – Jaklowska, Nowak, Piontek, Juretko – Sypniewska (86’ Krupa), Nagoda, Stenchły (46’ Wnuk), Sopała (67’ Wnuk) – Brol, Golla.
Widzów: ok. 80.
Relacja: Kamil Hajduk















