Na razie każdy indywidualnie, ale często w tym samym czasie. Piłkarze GKS Tychy od poniedziałku rozpoczęli realizację indywidualnych rozpisek przygotowanych przez sztab szkoleniowy. Do 6 stycznia podopiecznych Artura Derbina czekają cztery treningi biegowe i kilka wizyt na siłowni. Wielu piłkarzy można już spotkać na Stadionie Miejskim, bo w obecnych czasach największym wyzwaniem jest znalezienie miejsca do trenowania. Warunki jak widać na załączonym obrazku nie zawsze są komfortowe.

Jeśli chodzi o siłownię, to zawodnicy przede wszystkim pracują z wykorzystaniem własnego ciała. Jest to trening, który można odbyć w warunkach domowych lub na trochę większej przestrzeni. Treningi biegowe opierają się głównie na wydolności tlenowej. Zawodnicy po ostatnich zajęciach w klubie otrzymali od nas kamizelki "Catapult", które pozwalają nam na bieżąco ich monitorować w każdej części Polski, a nawet świata. Rozpiski, które otrzymali piłkarze są tak naprawdę wprowadzeniem i przetarciem przed pracą jaką rozpoczniemy w okresie przygotowawczym - mówi Kacper Jędrychowski, asystent trenera GKS Tychy.
Piłkarze GKS Tychy na pierwszych zajęciach spotkają się po południu 7 stycznia. Na początek czeka ich ważenie i zajęcia na boisku. Dzień później przejdą testy szybkościowe, a w sobotę badania wydolnościowe. Od poniedziałku rozpocznie się już ciężka praca, która potrwa przez kilka kolejnych tygodni.
Badania pozwolą nie tylko na diagnozę pułapu, z którego przyjdzie startować, ale także umożliwią nam właściwe dopasowanie obciążenia do indywidualnych możliwości i potrzeb. Największy wysiłek i okres wytężonej pracy zaplanowaliśmy w trakcie zgrupowania w Ustroniu - dodaje Artur Derbin, trener GKS Tychy.
W takich okolicznościach przyrody aktywnie odpoczywa szkoleniowiec GKS Tychy :)
















