OFICJALNA STRONA KLUBU PIŁKARSKIEGO GKS TYCHY
BETCLIC 1 LIGA

Pokonać Odrę i wejść w nowy miesiąc z przytupem

2025-02-27
Dawid Dreszer

Już w sobotę zagramy o piąte ligowe zwycięstwo z rzędu. Jeśli nam się to uda, będziemy czwartym pierwszoligowym zespołem z taką serią w trwającym sezonie. Przeciwnicy z Opola jednak również mają coś do udowodnienia. Zapowiada się prawdziwy mecz walki.

Odra wciąż czeka na pierwsze zwycięstwo

Wiosna dla naszych rywali zaczęła się obiecująco, bo od remisu z liderującą Bruk-Bet Termaliką. Przed tygodniem podopieczni Jarosława Skrobacza niespodzianki już jednak nie sprawili i zasłużenie przegrali na wyjeździe z Wisłą Płock. Najskuteczniejszym zawodnikiem Odry Opole jest sprowadzony latem napastnik Edvin Muratović. W klasyfikacji strzelców wyżej od niego plasuje się co prawda Marcel Mansfeld – z sześcioma trafieniami na koncie – ale zdecydowaną większość z nich Niemiec zanotował jeszcze w barwach Miedzi Legnica.

Po 21 kolejkach Odra ma najgorszą defensywę w lidze. Bramkarze Artur Haluch, Adam Wójcik oraz Józef Burta dotychczas wyciągali piłkę z siatki łącznie aż 42 razy... choć oczywiście, duży wpływ miały na to wysokie porażki z Arką Gdynia oraz Ruchem Chorzów (obie po 0:6). Zimą włodarze opolskiego klubu dokonali kilku wartościowych na papierze wzmocnień. Ich głównym celem pozostaje utrzymanie na zapleczu ekstraklasy, a przewaga nad strefą spadkową po przerwie nie jest duża. Nowi piłkarze to: Adam Chrzanowski, Mateusz Czyżycki, Szymon Kobusiński, Marcel Mansfeld, Jakub Pochcioł oraz Damian Tront.

Zrobiliśmy dogłębną analizę. Mamy hasła-klucze, bazując na tym co zaproponowała Odra w dwóch ostatnich spotkaniach. To drużyna zorganizowana tak, że w czasie meczu może zmieniać strukturę gry. Potencjał ofensywny na pewno nie jest jeszcze w pełni uwypuklony, myśląc chociażby o ich zimowych transferach. Musimy być zatem skoncentrowani, bo różnice w tym meczu mogą zrobić detale – mówi trener Artur Skowronek.

GKS solidny w obronie i coraz lepszy z przodu

Nasz zespół natomiast w tym roku nadal jest niepokonany. W pierwszych dwóch spotkaniach pewnie wygrywał, tracąc zaledwie dwie bramki, z czego jedną po rzucie karnym. Jesteśmy dobrze zorganizowani w defensywie i rywalom niełatwo jest się przez to przebić. Najlepszym potwierdzeniem jest fakt, że tylko pięć zespołów straciło do tej pory mniej goli od nas.

Uważam, że ta drużyna cały czas utrzymuje pewien poziom, jeśli chodzi o grę obronną. Wiadomo, zawsze pozostają rezerwy i ten jeden jesienny tydzień, kiedy straciliśmy więcej bramek, może nieco zaburzać ocenę. Ale my pod względem statystyk defensywnych cały czas znajdujemy się w ligowej czołówce. Chcielibyśmy natomiast częściej kończyć spotkania na zero z tyłu. I o to się w tych najbliższych meczach postaramy – zapewnia nasz szkoleniowiec.

Coraz lepiej wyglądamy też w ofensywie. A przecież wszyscy pamiętamy, że jesienią ze skutecznością bywało różnie. Teraz jednak w dwóch meczach strzeliliśmy sześć bramek, a nasi zawodnicy przekonują, że ich apetyty stale rosną.

Strzelamy coraz więcej goli jako drużyna. Myślę, że – jako napastnicy – także będziemy dokładać te cegiełki i zdobywać regularnie bramki. Już teraz stwarzamy sobie sporo sytuacji i stale pracujemy nad skutecznością. Wszystko zmierza w odpowiednim kierunku – twierdzi jeden z tyskich ofensorów.

Ulubiony przeciwnik Daniela Rumina

Napastnik w całej swojej karierze z Odrą Opole mierzył się dziewięciokrotnie. I śmiało można powiedzieć, że ma na ten zespół patent – w dotychczasowych meczach przeciwko niemu strzelił cztery bramki oraz zaliczył jedną asystę. Częściej trafiał jedynie do bramki Lechii Zielona Góra, miało to jednak miejsce na niższym szczeblu rozgrywkowym.

Te mecze z Odrą zawsze mi dobrze leżały. To były takie spotkania, które zwykle wygrywałem albo przynajmniej dokładałem w nich coś od siebie. Z niecierpliwością czekam na sobotnie starcie – deklaruje 28-letni napastnik.

Rumin w tym roku na listę strzelców się jeszcze nie wpisywał, ale za to ubiegły kończył bardzo udanie – golami w spotkaniach z Miedzią Legnica i Kotwicą Kołobrzeg. Liczymy, że – podobnie jak przed tygodniem Bartosz Śpiączka – wkrótce się przełamie i otworzy swój dorobek bramkowy na wiosnę.

Początek spotkania już o 17:00. Transmisja przeprowadzona zostanie na stronie i w aplikacji mobilnej TVP Sport. My po raz kolejny zapraszamy jednak na stadion przy Edukacji 7, gdzie – mimo że tym razem formalnie nie będziemy gospodarzem – liczymy na Wasze wsparcie z trybun.

Udostępnij materiał: