Już w sobotę zagramy o piąte ligowe zwycięstwo z rzędu. Jeśli nam się to uda, będziemy czwartym pierwszoligowym zespołem z taką serią w trwającym sezonie. Przeciwnicy z Opola jednak również mają coś do udowodnienia. Zapowiada się prawdziwy mecz walki.
Odra wciąż czeka na pierwsze zwycięstwo
Wiosna dla naszych rywali zaczęła się obiecująco, bo od remisu z liderującą Bruk-Bet Termaliką. Przed tygodniem podopieczni Jarosława Skrobacza niespodzianki już jednak nie sprawili i zasłużenie przegrali na wyjeździe z Wisłą Płock. Najskuteczniejszym zawodnikiem Odry Opole jest sprowadzony latem napastnik Edvin Muratović. W klasyfikacji strzelców wyżej od niego plasuje się co prawda Marcel Mansfeld – z sześcioma trafieniami na koncie – ale zdecydowaną większość z nich Niemiec zanotował jeszcze w barwach Miedzi Legnica.
Po 21 kolejkach Odra ma najgorszą defensywę w lidze. Bramkarze Artur Haluch, Adam Wójcik oraz Józef Burta dotychczas wyciągali piłkę z siatki łącznie aż 42 razy... choć oczywiście, duży wpływ miały na to wysokie porażki z Arką Gdynia oraz Ruchem Chorzów (obie po 0:6). Zimą włodarze opolskiego klubu dokonali kilku wartościowych na papierze wzmocnień. Ich głównym celem pozostaje utrzymanie na zapleczu ekstraklasy, a przewaga nad strefą spadkową po przerwie nie jest duża. Nowi piłkarze to: Adam Chrzanowski, Mateusz Czyżycki, Szymon Kobusiński, Marcel Mansfeld, Jakub Pochcioł oraz Damian Tront.
– Zrobiliśmy dogłębną analizę. Mamy hasła-klucze, bazując na tym co zaproponowała Odra w dwóch ostatnich spotkaniach. To drużyna zorganizowana tak, że w czasie meczu może zmieniać strukturę gry. Potencjał ofensywny na pewno nie jest jeszcze w pełni uwypuklony, myśląc chociażby o ich zimowych transferach. Musimy być zatem skoncentrowani, bo różnice w tym meczu mogą zrobić detale – mówi trener Artur Skowronek.
GKS solidny w obronie i coraz lepszy z przodu
Nasz zespół natomiast w tym roku nadal jest niepokonany. W pierwszych dwóch spotkaniach pewnie wygrywał, tracąc zaledwie dwie bramki, z czego jedną po rzucie karnym. Jesteśmy dobrze zorganizowani w defensywie i rywalom niełatwo jest się przez to przebić. Najlepszym potwierdzeniem jest fakt, że tylko pięć zespołów straciło do tej pory mniej goli od nas.
– Uważam, że ta drużyna cały czas utrzymuje pewien poziom, jeśli chodzi o grę obronną. Wiadomo, zawsze pozostają rezerwy i ten jeden jesienny tydzień, kiedy straciliśmy więcej bramek, może nieco zaburzać ocenę. Ale my pod względem statystyk defensywnych cały czas znajdujemy się w ligowej czołówce. Chcielibyśmy natomiast częściej kończyć spotkania na zero z tyłu. I o to się w tych najbliższych meczach postaramy – zapewnia nasz szkoleniowiec.
Coraz lepiej wyglądamy też w ofensywie. A przecież wszyscy pamiętamy, że jesienią ze skutecznością bywało różnie. Teraz jednak w dwóch meczach strzeliliśmy sześć bramek, a nasi zawodnicy przekonują, że ich apetyty stale rosną.
– Strzelamy coraz więcej goli jako drużyna. Myślę, że – jako napastnicy – także będziemy dokładać te cegiełki i zdobywać regularnie bramki. Już teraz stwarzamy sobie sporo sytuacji i stale pracujemy nad skutecznością. Wszystko zmierza w odpowiednim kierunku – twierdzi jeden z tyskich ofensorów.
Ulubiony przeciwnik Daniela Rumina
Napastnik w całej swojej karierze z Odrą Opole mierzył się dziewięciokrotnie. I śmiało można powiedzieć, że ma na ten zespół patent – w dotychczasowych meczach przeciwko niemu strzelił cztery bramki oraz zaliczył jedną asystę. Częściej trafiał jedynie do bramki Lechii Zielona Góra, miało to jednak miejsce na niższym szczeblu rozgrywkowym.
– Te mecze z Odrą zawsze mi dobrze leżały. To były takie spotkania, które zwykle wygrywałem albo przynajmniej dokładałem w nich coś od siebie. Z niecierpliwością czekam na sobotnie starcie – deklaruje 28-letni napastnik.
Rumin w tym roku na listę strzelców się jeszcze nie wpisywał, ale za to ubiegły kończył bardzo udanie – golami w spotkaniach z Miedzią Legnica i Kotwicą Kołobrzeg. Liczymy, że – podobnie jak przed tygodniem Bartosz Śpiączka – wkrótce się przełamie i otworzy swój dorobek bramkowy na wiosnę.
Początek spotkania już o 17:00. Transmisja przeprowadzona zostanie na stronie i w aplikacji mobilnej TVP Sport. My po raz kolejny zapraszamy jednak na stadion przy Edukacji 7, gdzie – mimo że tym razem formalnie nie będziemy gospodarzem – liczymy na Wasze wsparcie z trybun.















