Przerwa reprezentacyjna za nami, czas wrócić do ligowej rywalizacji. Już w najbliższy poniedziałek podopieczni Artura Skowronka zmierzą się z niepokonaną w tym roku Wisłą Płock.
W trakcie dwutygodniowej rozłąki z rozgrywkami ligowymi tyszanie zdecydowanie nie próżnowali. – Wykorzystaliśmy tę przerwę maksymalnie, myśląc o indywidualizacji naszej drużyny. Ci, którzy potrzebowali odpocząć i wyleczyć mikrourazy, dostali odpowiedni czas. Ci, którzy potrzebowali mocniej popracować, także mieli taką możliwość. Podtrzymaliśmy aspekty fizyczne, podkreślając to wysoką intensywnością w grze kontrolnej z Rakowem Częstochowa. Zły wynik poszedł w świat, ale mieliśmy w tym sparingu dużo dobrych momentów – mówi trener Skowronek.
To, że miniona przerwa została dobrze spożytkowana, podkreśla także napastnik GKS-u Bartosz Śpiączka. – To był dobry okres. Pierwszy tydzień w naszym wykonaniu był bardzo intensywny, dopiero potem dostaliśmy dwa dni wolnego, żeby odetchnąć, po czym znowu wróciliśmy na wysokie obroty. Do spotkania z Wisłą Płock będziemy przygotowani na sto procent – zapewnił nas 33-latek.
Rywal w gazie
Drużyna prowadzona przez Mariusza Misiurę tegoroczne zmagania rozpoczęła przeciętnie, bo od podziału punktów w Głogowie. Potem były jednak już trzy zwycięstwa i jeden remis. Wisła – z dorobkiem 44 punktów – zajmuje obecnie czwarte miejsce w tabeli, pozostając w grze o bezpośredni awans. Najlepszym strzelcem płocczan jest hiszpański napastnik Jorge Jimenez, który w trwającej kampanii trafiał do siatki już dziesięciokrotnie.
– Ich seria jest nieprzypadkowa. Widać, że wszystko to, co wprowadził trener Misiura, włącznie ze zmianą ustawienia, teraz procentuje. W tym zespole jest ogromna jakość. Wisła mocna była już jesienią, a transfery Mijuskovicia i Al-Hamawiego czy przesunięcie Jimeneza spowodowały, że drużyna urosła jeszcze bardziej. Powtarzalność w pracy trenera też jest tutaj istotna – zauważa Artur Skowronek.
Wiosną popularni „Nafciarze” poprawili się również w grze defensywnej. Dotychczas stracili oni zaledwie dwie bramki, a mecze z Bruk-Bet Termaliką czy Ruchem Chorzów kończyli na zero z tyłu. Na ten fakt zwraca uwagę nasz szkoleniowiec. – Bronią bardzo dobrze wysoko, wywierają presję, w każdym spotkaniu starają się jak najbardziej utrudnić przeciwnikowi grę. Trzeba dużo takiej płynności i kreatywności w budowaniu ataków, by przedostać się pod ich pole karne – tłumaczy.
Jesienią wygrać się nie udało, ale dziś jesteśmy w zupełnie innym miejscu
Z Wisłą zagramy po raz drugi w tym sezonie. Pierwsze spotkanie obu zespołów, w Płocku, zakończyło się bezbramkowym remisem. Jednocześnie był to debiut Artura Skowronka na ławce trenerskiej GKS-u Tychy. – To był bardzo trudny mecz i duże wymagania właściwie na dzień dobry. Czasu na przygotowania mieliśmy niewiele, bo było to raptem kilka dni. Reakcja drużyny na to, co zaproponowaliśmy, była dobra. Nie udało nam się zdobyć wtedy pełnej puli, ale remis był dobrym prognostykiem dla naszego rozwoju. Teraz chcemy wygrać i złapać nową serię. Tym samym podtrzymać to, że zespołom przyjezdnym bardzo trudno przy Edukacji o korzystny wynik. Jestem przekonany, że kibice nam pomogą i dadzą potrzebną energię. Że wspólnie dopiszemy kolejne trzy punkty – powiedział opiekun „Trójkolorowych”.
Pojedynek z „Nafciarzami” będzie szczególny również dla Bartosza Śpiączki. Kiedy przed dwoma laty trafił on do GKS-u z Korony Kielce, miał za sobą rundę spędzoną na wypożyczeniu właśnie w Wiśle. – Spędziłem tam fajny czas, do dziś w Płocku mam wielu znajomych. Cieszę się, że ten klub się odbudowuje, bo wiadomo, że miał sporo problemów. Ten okres jest już jednak za mną. Obecnie skupiam się na tym, żeby jak najwięcej dawać od siebie GKS-owi. Tak będzie też w poniedziałek – przekonuje doświadczony zawodnik.
***
Pierwszy gwizdek sędziego Łukasza Szczecha wybrzmi o 19:00. Transmisja z tego spotkania zostanie przeprowadzona na antenie TVP Sport. Mecz będzie można obejrzeć także na stronie internetowej, w aplikacji mobilnej oraz... osobiście na stadionie przy Edukacji 7 w Tychach. Zapraszamy.















