OFICJALNA STRONA KLUBU PIŁKARSKIEGO GKS TYCHY
BETCLIC 1 LIGA

Przełamanie złej passy. Unia – GKS 3:6 [RELACJA]

2022-10-30
Mateusz Długasiewicz
Bartosz Stasicki

Dokładnie 13 września piłkarki GKS-u Tychy wygrały ostatni mecz, pokonując w półfinale wojewódzkiego Pucharu Polski MTS Knurów. Od tamtego momentu minęło siedem spotkań, w których często pechowo tyszanki ulegały rywalkom. W minioną niedzielę nadeszło jednak przełamanie, a nasze zasłużenie pokonały Unię Opole 6:3.

O końcowym wyniku w dużej mierze zadecydowała pierwsza połowa, koncertowo zagrana przez podopieczne Marcina Piekarskiego. Szczególnie piorunujący był początek. Wynik już w 7. minucie otworzyła Magdalena Knysak, która wykorzystała celne dogranie z prawej strony Patrycji Kielesz. Pięć minut później było już 2:0, a duży udział w bramce miała ponownie Magda Knysak. Pomocniczka kapitalnie zagrała „na dobieg” do Justyny Zawady, a snajperka Trójkolorowych podwyższyła prowadzenie. W 14. minucie było już 3:0 – Knysak dostrzegła wysuniętą bramkarkę i strzałem z dystansu pokonała ją.

Chwilę później rywalki po raz pierwszy pokonały naszą bramkarkę. Wiktoria Stącel wygrała szybkościowy pojedynek z obrończyniami, minęła Kornelię Małyjurek i zmieniła wynik meczu na 3:1. Po szalonym początku mecz nieco się uspokoił, ale nie przeszkodziło to jeszcze naszym strzelić do przerwy  dwie bramki. W 28. minucie Emilia Warelis wymusiła błąd bramkarki rywalek, która nabiła ją i piłka wpadła do siatki. Nasza skrzydłowa później jeszcze wydatnie wpłynęła na mecz – po faulu na niej sędzia odgwizdała „jedenastkę”, a tę pewnie wykonała Knysak, kompletując hattricka.

Magdalena Knysak w meczu z Unią Opole skompletowała hat-tricka. Fot. Bartosz Stasicki

W przerwie trener Piekarski zdecydował się na dwie zmiany w naszych szeregach. Narzekającą na drobną kontuzję Kamilę Gajer zastąpiła Nicola Konefał, która do Tychów trafiła właśnie z Unii Opole, a Karolinę Bakierę, która przebyła ostatnio chorobę, zastąpiła Nikola Palowska.

Chwilę po przerwie padł drugi gol dla Unii. Piłka po strzale z rzutu wolnego „zatańczyła” na linii i ostatecznie sędzia wskazała na środek boiska. W okolicach 60. minuty, przegrywające gospodynie zwarły szyki i zaczęły grać szybciej i agresywniej, dodatkowo otrzymały rzut karny po zagraniu ręką Agaty Samek. Wykorzystała go Zuzanna Warzycha. Wtedy Unia zaczęła grać, jakby dostała drugie życie. Piłkarki GKS-u chwilami były pod dużym naporem, ale albo dobrze między słupkami spisywała się Małyjurek, albo zawczasu skutecznie interweniował nasz zespół. W 80. minucie Zawada pognała z kontratakiem, dograła do wprowadzonej chwilę wcześniej Martyny Krzysztofik, a ta podwyższyła prowadzenie GKS-u na 6:3 i zamknęła wynik spotkania.

Przed zawodniczkami naszego klubu ostatni mecz rundy jesiennej. W niedzielę, 6 listopada do Tychów przyjedzie MUKS Kostrzyn nad Odrą. Spotkanie odbędzie się na boisku OW Paprocany, a rozpocznie się o 14:00.

30 października 2022, boisko futbolowe w Opolu
Unia Opole – GKS Tychy 3:6 (1:5)

17’ Stącel, 47’ Studnicka, 66’(k) Warzycha – 7’ 14’ 36’(k) Knysak, 12’ Zawada, 28’ Warelis, 80’ Krzysztofik

GKS: Małyjurek – Kania, Grzesica, Zdan, Gajer (46’ Konefał) – Samek, Knysak – Kielesz (90’ Grabiec), Bakiera (C) (46’ Palowska, 76’ M. Krzysztofik), Warelis – Zawada.

Relacja: Kamil Hajduk

Udostępnij materiał: