Trochę mniej treningów, ale cały czas na bardzo dużej intensywności. W poniedziałek tyszanie na wspólnych zajęciach spotkali się rano i popołudniu. W kolejne dni ćwiczyli raz dziennie. Sztab szkoleniowy wprowadził dobrze już znany piłkarzom element motywacyjny. Sok z buraka był nagrodą dla zwycięskiego zespołu w trakcie wtorkowego treningu.

To jest tylko dodatek, bo zawodnicy rywalizują ze sobą w każdej grze. Często np. przed finalizacją strzału sami rozmawiają pomiędzy sobą o co w danym momencie konkurują. Może to być właśnie sok z buraków lub coś innego. To jeszcze bardziej może podkręcić rywalizację i przede wszystkim jest to bardzo zdrowy trunek. To pomysł trenera Artura Derbina, który wprowadził go po niektórych grach treningowych. Można powiedzieć, że jest to taki mały puchar dla zwycięskiej drużyny - mówi Tomasz Horwat, asystent trenera GKS Tychy.

Ostrą rywalizację widać na każdym treningu. W trakcie sobotniej gierki wewnętrznej boleśnie przekonał się o tym Łukasz Moneta. Pomocnik GKS Tychy narzeka na drobny uraz i na pewno nie wystąpi w pierwszym sparingu tej zimy.

Łukasz pojedzie z nami na zgrupowanie i będzie normalnie trenował. Z jego nogą jest już coraz lepiej i od kilku dni pracuje już na siłowni. W sumie na obóz do Ustronia pojedzie grupa 24 zawodników z pola i 4 bramkarzy. Myślę, że któryś z wyróżniających się młodych zawodników wsiądzie również do autobusu, ale ostateczną decyzję podejmiemy w sobotę - dodaje asystent trenera GKS Tychy.

Kadra na zgrupowanie zostanie ogłoszona po jutrzejszym sparingu. W sobotę podopieczni Artura Derbina na sztucznym boisku przy Stadionie Miejskim o godzinie 11 zmierzą się z czeskimi II-ligowcem FK Fotbal Trzyniec. Z powodu obowiązujących wytycznych spotkanie odbędzie się bez udziału publiczności.















