Rozgrywki Fortuna 1 Liga nie zwalniają tempa, bo już dziś rozpocznie się piąta seria spotkań. Tyszanie na swój pojedynek będą musieli poczekać do niedzieli. Rywalem "Trójkolorowych" będzie zespół, który w ubiegłym sezonie miał passę 17 meczów bez porażki. W bieżących rozgrywkach Sandecja Nowy Sącz również spisuje się całkiem dobrze. Po czterech kolejkach podopieczni Dariusza Dudka zgromadzili siedem punktów. Czwartkowe spotkanie przeciwko GKS Katowice z trybun stadionu przy ul. Bukowej obserwował trener, Artur Derbin.

Nie wyszedł im tylko pierwszy mecz przeciwko Widzewowi Łódź. W kolejnych trzech spotkaniach pokazali się jednak z dobrej strony - dwa zwycięstwo i wczoraj remis w Katowicach. To pokazuje, że jest to solidny zespół, który ma swoich szeregach zawodników z dużym potencjałem i widać, że utrzymują dobrą dyspozycję. Czeka nas trudne zadanie, ale będziemy chcieli udowodnić naszą wartość i zdobyć trzy punkty - mówi Tomasz Horwat, asystent trenera GKS Tychy.

Tyszanie w czterech spotkaniach zgromadzili tylko dwa punkty, ale ostatnie spotkanie w Bielsku - Białej dało drużynie pozytywny impuls. Piłkarze GKS Tychy od początku narzucili swój styl gry, grali agresywnie i stworzyli sobie kilka sytuacji. Przed spotkaniem z Podbeskidziem Artur Derbin dokonał kilku zmian w porównaniu do ostatniego meczu.
Myślę, że zespół zareagował pozytywnie. Już w pierwszych sekundach Gracjan Jaroch mógł dać nam prowadzenie. Oddaliśmy sporo strzałów, było dużo dośrodkowań i zaczęliśmy to spotkanie z animuszem. Na pewno zabrakło nam jednak bramki, ale w porównaniu do ostatnich spotkań zagraliśmy na zero z tyłu - dodaje asystent trenera GKS Tychy.

Nie ma co ukrywać, że dwa punkty po czterech kolejkach to zdecydowanie poniżej naszych oczekiwań. Oczekujemy od siebie zacznie więcej, bo potencjał w tym zespole jest bardzo duży, a w tej lidze wszystko zmienia się błyskawicznie. Wystarczy seria trzech wygranych lub przegranych spotkań, żeby zajmować zupełnie inne lokaty w tabeli. Dopiero jest początek sezonu, ale nam się już świeci „kontrolka” i sygnalizuje, że musimy iść do przodu - zaznacza Gracjan Jaroch, zawodnik GKS Tychy.
Sandecja wszystkie swoje dotychczasowe spotkania w lidze rozgrywa na wyjeździe. Jest to spowodowane modernizacją stadionu w Nowym Sączu.
Pamiętam o tym, że cel jest jasny, chcemy się utrzymać. Mamy swoje problemy wewnętrzne, dosyć przyjemne, budujemy bowiem stadion i z tym wiąże się trochę naszych problemów - nie ukrywa Dariusz Dudek, trener Sandecji Nowy Sącz.

Problemy kadrowe ma z kolei GKS Tychy. Cały czas indywidualnie pracują Łukasz Sołowiej i Damian Nowak. Pod znakiem zapytania stoją występy Kamila Szymury i Macieja Mańki.















