Z pewnością nie tak wyobrażaliśmy sobie zakończenie sezonu 2019/2020. Choć pozostaje pewien niedosyt, to miniona już kampania była najlepsza w wykonaniu tyszan od czasów wejścia do czwartej ligi.
Tej decyzji spodziewaliśmy się od dawna, ale gdzieś tam była jeszcze nadzieja, że będzie nam dane powalczyć w lidze. Niestety nie udało się i ostatecznie po jednej rundzie zajęliśmy drugie miejsce - powiedział trener Tomasz Wolak. W podobnym nastroju wypowiedział się także pomocnik tyszan Maciej Blach - Wszystkim nam pozostał spory niedosyt, bo strata była do odrobienia. Zabrakło kilku punktów by wywalczyć miejsce barażowe, szkoda bo chcieliśmy pokazać na co nas stać.
Zabrakło niewiele...
Przypomnijmy, tyszanie w piętnastu meczach zgromadzili 29 punktów za dziewięć zwycięstw, cztery remisy i dwie porażki. Tracąc do liderującego LKS Goczałkowice-Zdrój zaledwie dwa punkty. To właśnie z drużyną ze zdrojowego miasta przegraliśmy jedyny mecz u siebie (1:2), choć na boisku różnicy klas widać nie było.

Graliśmy wtedy od 10 minuty bez jednego zawodnika, a mimo to byliśmy lepsi. Niestety pomimo tego, nie zdołaliśmy wywalczyć nawet jednego punktu - wspominał ten pojedynek Blach. Szkoda też było starcia w Łaziskach, gdzie w mocno okrojonym składzie postawiliśmy się Polonii, ale też zakończyło się zerowym dorobkiem - dodał.
"Trójkolorowi" na jesień zdobyli 36 bramek, tracąc przy tym 20. Daje nam to miano najskuteczniejszego ataku całej ligi, a także czołówkę jeśli chodzi o skuteczność w defensywie. Największy wkład w zdobywanie goli mieli Dawid Kasprzyk (7) oraz Michał Staniucha i Nikolas Wróblewski (6).
Szkoda straconych punktów w tych kilku spotkaniach, w których się potknęliśmy. Tym bardziej żal decyzji o zakończeniu rozgrywek, bo chcieliśmy powalczyć o awans - nie krył swojego rozczarowania Szymon Bielusiak.
Praca przed nowym sezonem
Z perspektywy czasu można by powiedzieć, że zaważył jeden mecz, ale punkty straciliśmy także w kilku innych. Owszem mecz z Goczałkowicami sporo zmienił, jednak postawa drużyny w spotkaniach, gdzie traciliśmy punkty mogłaby być lepsza - ocenił opiekun tyszan, po czym dodał na zakończenie - Przed nami kolejny sezon i już teraz będziemy się do niego przygotowywać. Do drużyny dołączą zawodnicy z rocznika 2001 i w trzech grupach będziemy pracować tak, aby stworzyć silny zespół.

Według wstępnych założeń liga miałaby ruszyć w drugiej połowie lipca, pod warunkiem jednak zgody Rady Ministrów na tego typu aktywność.
Udało się w końcu rozpocząć wspólne treningi i już teraz szykujemy się do następnego sezonu. Chcemy pokazać się z jak najlepszej strony - zakończył Bielusiak.















