OFICJALNA STRONA KLUBU PIŁKARSKIEGO GKS TYCHY
BETCLIC 1 LIGA

Rezerwy: LKS Drzewiarz Jasienica - GKS II Tychy 3:2

2019-09-06
Mateusz Długasiewicz
Marcin Gołosz

Nie udała się wyprawa do Jasienicy podopiecznym trenera Tomasza Wolaka. W lekko deszczowej scenerii byliśmy świadkami radosnego futbolu, po którym przyszło nam przełknąć gorycz porażki.

Już w drugiej minucie mogliśmy objąć prowadzenie, ale piłkę po uderzeniu Piątka wybił z linii bramkowej Pindera. W 23 minucie z kolei uderzał Szumilas, ale futbolówkę ofiarną interwencją na rzut rożny sparował golkiper miejscowych Góra.

Chwilę później gospodarze wykorzystali moment nieuwagi w naszych szeregach i za sprawą Krężeloka objęli prowadzenie. Radość jasieniczan nie trwała jednak zbyt długo. W 33 minucie Wróblewski doprowadził do wyrównania, a idealnym dośrodkowaniem z rzutu wolnego popisał się Szumilas i mieliśmy 1:1. Niestety, wymiana ciosów trwała w najlepsze i nieco ponad sześćdziesiąt sekund później Drzewiarz ponownie objął prowadzenie, a piłkę w sieci, po uderzeniu głową, ulokował Królak i było 2:1.

Na cztery minuty przed końcem pierwszej połowy tyszanie ponownie zaatakowali, Wróblewski dośrodkował z lewej strony, a niepilnowany przez nikogo Bojarski zdążył jeszcze zapytać Górę, w który róg uderzyć i uderzeniem głową ponownie doprowadził do remisu (2:2).- Z pierwszych piętnastu minut powinniśmy wyciągnąć znacznie więcej, niestety tak się nie stało, a na domiar złego w nasze poczynania wkradła się niefrasobliwość, którą wykorzystali rywale. Nie powinniśmy tracić w ten sposób bramek, a już na pewno nie powinniśmy pozwolić przeciwnikom na więcej po wywalczeniu remisu.- oceniłTomasz Wolak.

Po zmianie stron faulu na szarżującym Królaku dopuścił się Odyjewski i sędzia bez zastanowienia wskazał na "wapno", a rzut karny na gola zamienił Łoś i zrobiło się 3:2.

W 56 minucie ten sam zawodnik ponownie zatrudnił naszego bramkarza, ale tym razem Odyjewski wybronił kąśliwe uderzenie rywala. Miejscowi nie odpuszczali i w kolejnej akcji ponownie zagrozili naszej bramce, na szczęście odważne wejście Chojnackiego zakończyło się niecelnym strzałem.

Po drugiej stronie boiska dwukrotnie zmienić wynik próbował Szumilas, ale w obu przypadkach futbolówka nie znalazła drogi do bramki.

W 72 minucie ponownie znać o sobie dał Chojnacki, ale Odyjewski zdołał obronić uderzenie przeciwnika.

Na niespełna pięć minut przed upływem regulaminowego czasu gry na strzał z okolicy 30 metra zdecydował się Szumilas, piłka co prawda wpadła do bramki Drzewiarza, ale sędzia w tej akcji dopatrzył się spalonego i ku rozpaczy "Trójkolorowych" gola nie uznał. Podobnie jak w doliczonym czasie gry, gdy uderzał na pozycji spalonej Rutkowski i mecz zakończył się zwycięstwem miejscowych.- Po laniu w Wodzisławiu obawialiśmy się tego meczu. Zdawaliśmy sobie sprawę w jakim składzie przyjadą Tychy i wiedzieliśmy, że łatwo nie będzie. Zobaczyliśmy dzisiaj ofensywny futbol, po którym wygrać mogła każda drużyna, ale ku naszej uciesze punkty zostają w Jasienicy -podsumował opiekun DrzewiarzaJarosław Zadylak.

Sporo zastrzeżeń do postawy swoich zawodników miał z koleiTomasz Wolak- Różne rzeczy mogą dziać się na boisku jak i wokół niego, ale zawodnicy powinni być cały czas skoncentrowani na grze. Po dzisiejszym meczu każdy z grających powinien zrobić sobie rachunek sumienia i zastanowić się o co tak naprawdę walczy na boisku. Musimy pamiętać, że futbol to nie tylko gra w ataku, ale także dobra organizacja w defensywie.

LKS Drzewiarz Jasienica - GKS II Tychy 3:2 (2:2)
1:0- Krężelok (26.)
1:1- Wróblewski (33.)
2:1- Królak (34.)
2:2- Bojarski (41.)
3:2- Łoś (49. karny)

Sędziował:Szymon Grabara (Sosnowiec)

GKS II Tychy:1. Odyjewski - 2. A. Wolak. 77, PańkowskiŻ, 19. Kopczyk, 79. Szołtys (79, 18. J. Biegański), 4. J. Piątek, 10. Wróblewski, 34. SzumilasŻ, 47. Laskoś (79, 97. Rutkowski), 14. Bojarski, 11. Staniucha. TrenerTomasz Wolak.

Udostępnij materiał: