W swoim drugim meczu kontrolnym tyscy rezerwiści musieli uznać wyższość przedstawiciela pierwszej grupy Haiz 4 ligi Unii Dąbrowy Górniczej.
Podopieczni trenera Tomasza Wolaka w tym spotkaniu szlifowali elementy gry defensywnej, by w przyszłości płynnie przechodzić z głębokiej obrony do szybkiego ataku. Choć w pierwszej połowie zagraliśmy na "zero z tyłu", to w ataku nasza skuteczność pozostawiała wiele do życzenia i pomimo dwóch znakomitych okazji skończyło się na bezbramkowym remisie.
Chcieliśmy się sprawdzić w głębokiej defensywie i z tego elementu gry mogę być zadowolony, jednak w ataku zabrakło nam spokoju i wyrachowania - powiedział opiekun tyszan Tomasz Wolak.
Po zmianie stron na boisko wybiegła inna jedenastka i niestety nader widoczny był brak zgrania, rywale wykorzystali natomiast sytuacje z rzutu wolnego i jak się później okazało, było to jedyne trafienie w tym meczu.
Pomimo puszczonej bramki z rzutu wolnego nasz bramkarz zagrał dobre spotkanie. Niestety po zmianie stron w nasze szeregi wkradł się chaos i będziemy musieli nad tym popracować. Testowaliśmy kolejnych zawodników, ale o ich przyszłości w naszym klubie jeszcze nie możemy jednoznacznie się wypowiedzieć - zakończył Tomasz Wolak.
GKS II Tychy - KS Unia Dąbrowa Górnicza 0:1 (0:0)
0:1 Kurochenko (60.)
GKS II Tychy: I połowa: Dana - Szołtys, Kopczyk, Bielusiak, Witalij, Nieśmiałowski, Krężelok, Blach, Kokoszka, Rutkowski, Bojarski.
II połowa: Dana - Grzybek, Kopczyk, Bielusiak, Wolak, Paluch, Blach (60’ Kokoszka), Szafrański, Kozłowski, Staniucha, Włodymir.















