W ostatnim meczu sparingowym przed startem rundy rewanżowej tyszanie podejmowani lidera pierwszej grupy IV Ligi. W starciu z niewygodnym rywalem byli jednak stroną przeważającą i zasłużenie wygrali 1:0.
Poprawić skuteczność
Trzeba jednak przyznać, że Unia wysoko zawiesiła poprzeczkę i już w 5. minucie zawodnicy z Kosztów mogli objąć prowadzenie. Mimo składnej akcji nie zdołali jednak zwieńczyć jej celnym trafieniem. Kwadrans później wynik mógł z kolei otworzyć Paluch, ale i jego strzał okazał się minimalnie niecelny.
W tej części gry swoje okazje mieli jeszcze Kajetan Rutkowski i Biegański, ale obaj zmarnowali idealne okazje do zdobycia gola.
Skromnie, ale zwycięsko
Po zmianie stron mocniej przycisnęli przyjezdni, ale poza optyczną przewagą nie osiągnęli niczego więcej. W 69. minucie błąd przy wyprowadzaniu piłki popełnił bramkarz Unii. Czujny Krężelok przechwycił futbolówkę i płaskim strzałem, tuż przy dalszym słupku, otworzył wynik meczu.
W ostatniej minucie meczu bramkarz gości dwukrotnie ratował - w sobie tylko znany sposób - swój zespół i starcie zakończyło się jednobramkowym zwycięstwem tyszan.
W pierwszej połowie wyglądaliśmy naprawdę dobrze. Po zmianie stron rywal miał na początku więcej z gry, ale to my strzeliliśmy gola, kontrolując później sytuację na boisku Zaczynamy być powtarzalni i teraz najważniejsze żeby przełożyć to na ligę - ocenił trener Jarosław Zadylak.
GKS II Tychy – Unia Kosztowy 1:0 (0:0)
1:0 Krężelok (69.)
GKS II Tychy: 1. Odyjewski – 4. Rabiej (31, 5. Hachuła), 44. Bielusiak (60, 7. Kokoszka), 19. Kopczyk, 97. K. Rutkowski (80, 9. Wolaki), 11. Misztal, 34. Krężelok (74, 79. Legenzow), 77. B. Rutkowski, 31. Machowski, 47. Biegański (77, 18. Jochemczyk), 24. Paluch (80, 17. Śmiałowski). Trener Jarosław Zadylak.















