O krótkie podsumowanie pierwszej rundy pucharowej przygody poprosiliśmy bramkarza tyszan - Artura Sipa.
Zagrałeś tylko 45. minut, ale i tak za wiele pracy nie miałeś w bramce.
Zgadza się obrońcy stanęli na wysokości zadania i nie dopuszczali rywali do sytuacji strzeleckich przez to mogłem się skupić bardziej na grze nogami i poprawie tego elementu gry.
Obrona była szczelna, ale w 38. minucie serce musiało Ci mocniej zabić przy rzucie karnym dla rywali.
Cieszy mnie, że udało się obronić ten strzał i zagrać z czystym kontem.
Wynik tego meczu nie powinien być raczej zaskoczeniem ?
Przeciwnicy próbowali nam zagrozić, ale dzisiaj pokazaliśmy kto był lepszy. Mogliśmy ten mecz wygrać znacznie wyżej i nie byłaby to żadna niespodzianka, ale i tak po pewnym zwycięstwie meldujemy się w kolejnej rundzie.















