Po meczu z "Fiodorami" o komentarz poprosiliśmy strzelca pierwszego gola Jakuba Wilka.
Debiut marzenie, rozpocząłeś mecz w podstawowym składzie i już po niemalże kwadransie wpisałeś się na listę strzelców.
Tak, na pewno jestem zadowolony i ten gol cieszy, choć jeszcze bardziej cieszy kolejna z rzędu wygrana drużyny.
Miałeś jeszcze w tym meczu szanse na podwyższenie wyniku, czego zabrakło ?
Trochę szczęścia, trochę zimnej głowy.
Wejście do zespołu z taką serią i z takim strzelcem jak Dawid Kasprzyk działa motywująco czy w pewnym sensie paraliżuje ?
Nie miało to dla mnie większego znaczenia. W każdym meczu staram się dawać z siebie wszystko i pomagać drużynie. Wiadomo, że najważniejsze jest dobro zespołu.















