Tuż po ostatnim gwizdku sędziego o krótkie podsumowanie meczu poprosiliśmy strzelca gola dla tyszan - Krzysztofa Machowskiego.
Pomimo prowadzenia gry kolejny raz dajemy się zaskoczyć rywalom, skąd to się bierze ?
Można powiedzieć, że sami sobie strzelamy te bramki. Podobne błędy popełniliśmy też w pierwszym wiosennym meczu i musimy szybko wyciągnąć z tego wnioski.
Gra obronna to jedno, ale w ataku też chyba coś szwankuje ?
Stwarzamy sobie mnóstwo okazji do strzelenia gola. Tak było tydzień temu, tak też było dzisiaj. Niestety w sytuacjach, w których powinniśmy strzelić gola zawodzi nas skuteczność.
Dla Ciebie to pierwsza bramka w seniorskiej piłce w meczu o punkty, pomijając mecz pucharowy (LKS Łąka - GKS II Tychy 1:6). Z pewnością to trafienie smakowałoby inaczej gdyby wynik był korzystniejszy ?
Nie licząc gier sparingowych to moje premierowe trafienie. Miałem nadzieję, że po tym golu pójdziemy za ciosem i zdobędziemy trzy punkty, niestety stało się jednak inaczej.















