O pomeczowy komentarz poprosiliśmy tym razem Marcela Misztala.
Na papierze wszystkie atuty przemawiały dzisiaj za nami, ale kończymy tylko z remisem.
Przeciwnicy wystąpili dzisiaj w okrojonym składzie, na dodatek w trakcie meczu nie omijały ich kontuzje. Trzeba jednak przyznać, że Ci co wybiegli na murawę nie byli ludźmi z przypadku i wysoko zawiesili nam poprzeczkę.
W przeciwieństwie do poprzednich spotkań, dzisiaj nasze decyzje w ataku były dalekie od idealnych.
Ciężko było przedrzeć się w pole karne Spójni stąd sporo prób z dystansu, a tych akcjach w których już przedarliśmy się pod bramkę gospodarzy zabrakło precyzji.
Po siedemnastu z rzędu meczach bez porażki, chyba za bardzo uwierzyliśmy we własne umiejętności?
Tak bym tego nie powiedział. Przeciwnicy wiedzą już na co nas stać i wolą zagrać bardziej defensywnie, niż narazić się na utratę gola.















