Po demolce Górala Żywiec na własnym terenie poprosiliśmy - Michała Palucha - strzelca dwóch bramek o pomeczowy komentarz.
Jesienią poprzedniego roku z beniaminkami nie szło nam za dobrze. Były jakieś obawy przed tym meczem?
Na Górala patrzyliśmy jak na każdego innego przeciwnika. Owszem mieliśmy jesienią problemy w takich meczach, ale szybko strzelona bramka i cała pierwsza połowa ustawiły ten mecz.
Sam dwukrotnie wpisałeś się na listę strzelców.
Duża w tym zasługa kolegów i udało się dołożyć coś od siebie.
W drugiej połowie gra nieco się już uspokoiła.
Przy takim rezultacie nie chcieliśmy forsować tempa mając na uwadze, że w środę gramy kolejny mecz. Nadarzyła się okazja do zmian i kilku chłopaków mogło zadebiutować na tym szczeblu zbierając doświadczenie.















