Po pokonaniu Pniówka Pawłowice tyszanie awansowali na wyższy szczebel rozgrywek i choć droga do ogólnopolskiej edycji pucharu jest długa i kręta, to już na poziomie wojewódzkim jest o co grać, ale też z kim.
Oprócz rezerw GKS Tychy, do rozgrywek prowadzonych przez Śląski ZPN, awansowały już Szombierki Bytom (Podokręg Bytom), LKS Krzyżanowice (Racibórz), Kuźnia Ustroń (Skoczów) i Unia Dąbrowa Górnicza (Sosnowiec).
W kolejnych pięciu podokręgach finały jeszcze się nie odbyły, a o zwycięstwo powalczą kolejno Spójnia Landek i Rekord Bielsko-Biała (Bielsko-Biała), LKS Kamienica Polska i MKS Myszków (Częstochowa), Pogoń Imielin i Ruch Chorzów (Katowice), Gwarek Ornontowice i Górnik II Zabrze (Zabrze) oraz Koszarawa Żywiec i Orzeł Łękawica (Żywiec).
Natomiast w pozostałych podokręgach wciąż trwa jeszcze walka w półfinale. Odra Wodzisław Śląski zmierzy się z lepszym z pary LKS Bełk - ROW Rybnik (Rybnik), natomiast Unia Kalety czeka na zwycięzcę pary Tajfun Harbułtowice - Liswarta Lisów (Lubliniec).
Nagroda główna to czek na 40 000 zł i przepustka do centralnego Pucharu Polski.















